Aktualności

Podnieśli się, ale jest niedosyt

Data dodania: 2018-04-24 18:21:39

W zaległym meczu 21. kolejki Nice 1 Ligi „Niebiescy” zremisowali w Olsztynie ze Stomilem 2:2. Nasz zespół przegrywał już 0:2, ale zdołał odrobić straty, a mógł nawet pokusić się o zwycięstwo.

 „Niebiescy” jechali do Olsztyna nie tylko po tak potrzebne ligowe punkty, ale także po to, by zrehabilitować się kibicom za blamaż w urodzinowym starciu z Pogonią Siedlce (0:6). W porównaniu do piątkowej wpadki, trener Dariusz Fornalak dokonał kilku zmian w składzie. Dwie były wymuszone – do jedenastki wrócił Bojan Marković, który zastąpił pauzującego za czerwoną kartkę Bartłomieja Kulejewskiego, a ponadto na prawą stronę obrony wrócił Jakub Kowalski wobec pilnego wyjazdu Santiago Villafane do ojczyzny, gdzie problemy zdrowotne ma drugi z jego synów. Szkoleniowiec „Niebieskich” zastąpił także Mateusza Bogusza Mateuszem Zawalem, a Pawła Wojciechowskiego Brazylijczykiem Mello. Od początku zagrał także Kamil Słoma.

Po pierwszych minutach meczu można było się obawiać, że będziemy świadkami kontynuacji słabej gry chorzowian ze spotkania z Pogonią. Już w 9. minucie miejscowi objęli prowadzenie, dodajemy, że w wyjątkowo kuriozalnych okolicznościach. Próbujący wybić piłkę z pola karnego Maciej Urbańczyk trafił w Zawala, a futbolówka wpadła obok zaskoczonego Libora Hrdlicki. Przypadkowy gol nie zmieniał faktu, że od początku lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy grali szybciej i dokładniej. Przewaga olsztynian została udokumentowana w 22. minucie, kiedy precyzyjną centrę z rzutu rożnego strzałem głową na gola zamienił Adrian Karankiewicz. W dalszej części gry wciąż lepsi byli gospodarze. W poczynaniach „Niebieskich” było sporo niedokładności, brakowało pomysłu na grę „do przodu”. Jedyne zagrożenie próbował stworzyć Mello strzałami z dystansu. Brazylijczyk zainicjował również akcję, która okazała się dla chorzowian przełomowym momentem. Po przejęciu piłki w środku pola Mello zagrał na lewo do Słomy, do ataku podłączył się również Mateusz Hołownia, który z końcowej linii wyłożył piłkę Miłoszowi Przybeckiemu. „Miły” nie miał problemów ze skierowaniem futbolówki do siatki. Kontaktowa bramka miała swoje odbicie w drugiej części. Po przerwie oglądaliśmy na murawie zupełnie inny Ruch – bardziej zdecydowany, szybszy i zdeterminowany. Zaczęło się od bomby Mello z dystansu, którą bramkarz Stomilu Michał Leszczyński z trudem wybił na rzut rożny. 10 minut później szczęście wreszcie uśmiechnęło się do „Niebieskich”. Naciskany przed polem karnym przez Mateusza Majewskiego Leszczyński próbował wybić piłkę, ale zrobił to tak niefortunnie, że trafił w naszego napastnika, a odbita futbolówka potoczyła się do bramki. Na tablicy wyników pojawił się remis, co wobec lepszej gry chorzowian, dawało nadzieję na zgarnięcie dziś pełnej puli. Podopiecznym trenera Fornalaka nie udało się jednak pójść za ciosem, spotkanie się wyrównało – dwukrotnie zakotłowało się pod bramkę Hrdlicki, w odpowiedzi groźnie z wolnego uderzył Majewski, swoją szansę miał Przybecki. Najlepszą okazję na przechylenie szali zwycięstwa miał jednak wprowadzony Paweł Wojciechowski. W doliczonym czasie gry zawodnik obchodzący dziś 28. urodziny wyszedł „oko w oko” z Leszczyńskim, ale uderzył zbyt lekko i na dodatek niecelnie. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.

Remis w Olsztynie przyjmujemy z jednej strony z niedosytem, bowiem chorzowianie mieli okazje, by pokusić się o zwycięstwo. Z drugiej jednak ważnym jest, że „Niebiescy” podnieśli się po wysokiej porażce z Pogonią oraz po słabym początku starcia ze Stomilem. Gra naszego zespołu z drugiej części meczu wlewa w serca nadzieję, że w tym sezonie nie wszystko jest jeszcze stracone, a walka o utrzymanie trwać będzie jeszcze długo.

 


Naszą relację radiową z meczu w Olsztynie możecie odsłuchać TUTAJ, a tradycyjną – tekstową – znajdziecie TUTAJ.


Stomil Olsztyn – Ruch Chorzów 2:2 (2:1)

1:0 Mateusz Zawal, samobójcza, 9 min.
2:0 Adrian Karankiewicz, 22 min.
2:1 Miłosz Przybecki, 45 min.
2:2 Mateusz Majewski, 66 min.

Stomil: Leszczyński – Kubań, Baranowski, Sołowiej, Szywacz – Karankiewicz, Stromecki (83 W. Biedrzycki) – Piotr Głowacki, Lech (73 Dani Ramirez), Zając (58 Ziemann) – Siemaszko; trener: Kamil Kiereś.
Rezerwowi: Miszczuk, Paweł Głowacki, Bucholc, Wełnicki.

Ruch: Hrdlicka – Kowalski, Kowalczyk, Marković, Hołownia – Zawal (76 Bogusz), Urbańczyk – Przybecki, Mello (71 Wojciechowski), Słoma – Majewski (90 Balicki); trener: Dariusz Fornalak.
Rezerwowi: Bankow, Komarnicki, Trojak, Walski.

Żółte kartki: Karankiewicz, Sołowiej – Słoma.
Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk).
Widzów: 2 573.

 

 

Tomasz Ferens

 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Sierpień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123
  • 3. kolejka II ligi: Ruch - Skra Częstochowa
    Godzina: 18:00
4
5
678910
  • 4. kolejka II ligi: Górnik Łęczna - Ruch
    Godzina: 20:00
11
12
13141516
  • 5. kolejka II ligi: Ruch - GKS Bełchatów
    Godzina: 19:20
17
1819
2021
  • 6. kolejka II ligi: Olimpia Grudziądz - Ruch
    Godzina: 18:00
  • Urodziny Mateusza Bogusza
22
232425
  • 7. kolejka II ligi: Ruch - Olimpia Elbląg
    Godzina: 18:00
26
2728293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni