Aktualności

Nie chodziło o pieniądze, lecz o zasady

Data dodania: 2018-12-12 17:09:25

Oświadczenie Zarządu Ruchu Chorzów SA.

W odpowiedzi na tekst red. Mateusza Skwierawskiego pt. „Tragedia Santiago Villafane. Ruch Chorzów mu nie płaci, a jego dziecko walczy o życie” opublikowany 11 grudnia br. na stronie „Sportowe Fakty” portalu wp.pl, Ruch Chorzów informuje, że Pan Santiago Villafañe nie jest piłkarzem Ruchu Chorzów od czerwca 2018 roku i użycie zwrotu sugerującego uchylanie się od obowiązku zapłaty wynagrodzenia za wykonywane do chwili obecnej świadczenie jest nieuprawnione, gdyż brak zapłaty spornego wynagrodzenia dotyczy ostatnich trzech miesięcy trwania umowy, w których piłkarz nie wykonywał zawartej z Klubem umowy.

Sprawa o zapłatę wyżej wskazanego wynagrodzenia jest przedmiotem sporu przed Piłkarskim Sądem Polubownym przy Polskim Związku Piłki Nożnej, który to rozstrzygając sprawę w I instancji częściowo podzielił wątpliwości klubu, co do zasadności roszczeń byłego zawodnika. Klub oczekuje na doręczenie pisemnego uzasadnienia zapadłego rozstrzygnięcia.

Odnosząc się do opisywanego w tekście spotkania działaczy w maju 2018 roku informujemy, że miało ono przebieg odmienny od przedstawionego. Ponieważ kolejna nieobecność Pana Villafañe w pracy przedłużała się i nie można było określić terminu jego powrotu do Polski, absencję piłkarza należało sformalizować. Spółka prawa handlowego, jaką jest Ruch Chorzów SA, jako przedsiębiorca nie może przyjmować i płacić faktur za niewykonywane usługi. Działanie przeciwne byłoby naruszeniem przepisów podatkowych i działaniem na szkodę Spółki.

Dyskusja, która odbyła się w trakcie opisanego spotkania, nie miała na celu rozwiązania kontraktu z piłkarzem i pozbawienie Pana Villafañe środków do życia, lecz miała na celu ustalenie sposobu sformalizowania jego nieobecności. Zdaniem działaczy – z uwagi na regulacje prawne – Spółka nie miała prawnej możliwości płacenia za nierealizowane usługi. W tej sytuacji, w ocenie uczestników spotkania, konieczne stało się  poszukiwanie alternatywnego sposobu wsparcia Pana Villafañe, które, jak wszyscy zebrani zgodnie uznawali, jest mu w trudnej sytuacji rodzinnej niezbędne i konieczne. Rozważana była m.in. pomoc fundacji, która wsparłaby finansowo leczenie dziecka.

Podjęcie jakichkolwiek działań wymagało jednak aktywnej współpracy i dopełnienia szeregu formalności przez Pana Villafañe, m.in. wynikających z przepisów związkowych PZPN, to jest skierowania do Związku i Spółki pisemnego uzasadnienia nieobecności. Szczegóły organizacyjne rozwiązania kontraktu i zaoferowania pomocy piłkarzowi miał dopracować i sprawę formalnie przeprowadzić ówczesny dyrektor sportowy, Pan Grzegorz Kapica.

Warto podkreślić, że była to już druga długa nieobecność w pracy Pana Santiago Villafañe. Za pierwszym razem opuścił on zgrupowanie drużyny na Cyprze. Działacze i sztab szkoleniowy już wtedy, w obliczu ogromnego dramatu piłkarza, uznali, że są sprawy ważniejsze niż rzetelne wypełnianie kontraktu i zezwolili mu na niezwłoczny wyjazd do Argentyny. Pokazuje to wyraźnie, że osoby podejmujące decyzje odnośnie kontraktu Pana Villafañe nie postępowały bezwzględnie i małostkowo. Cytowana w tekście wypowiedź imputująca, że w naszym klubie wartość życia dziecka liczy się w euro jest wyjątkowo obraźliwa. W konsekwencji zarzuty formułowane wobec działaczy Ruchu Chorzów i Zarządu są nieuprawnione.

Rozwiązanie umowy o pracę z Panem Grzegorzem Kapicą nie miało związku ze sprawą Pana Villafañe.

Na marginesie musimy zauważyć, że autor publikacji nie zwrócił się do Spółki o stanowisko w zakresie przedstawionych zdarzeń. Z tego też powodu autor nie przedstawił rzetelnie zaistniałej sytuacji, co skutkuje koniecznością opublikowania niniejszych wyjaśnień.


Zarząd Ruchu Chorzów SA

 

 

 

 

 

źródło: własne
Czerwiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
zobacz więcej...

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni