Aktualności

Rywalizacja wzrosła

Data dodania: 2022-02-24 14:00:39

– Liczymy na wsparcie kibiców, ale też sami musimy sobie pomóc na boisku – mówi trener Jarosław Skrobacz u progu rundy wiosennej.

Jak trener ocenia zakończony okres przygotowawczy?

Możemy być zadowoleni, bo udało się zrealizować wszystko, co sobie zaplanowaliśmy pod kątem obciążeń, jakości i liczby jednostek treningowych. Czasem zima torpeduje przygotowania. My na szczęście nie musieliśmy niczego odwoływać czy zmieniać. Z drobnymi problemami rodziliśmy sobie na bieżąco.

Drużyna rozegrała serię sparingów, w których sprawdzane były różne warianty gry, ustawienia. Znalazł w nich trener odpowiedzi na wiele pytań?

W sezonie musimy być przygotowani na różne zdarzenia takie jak kartki czy urazy. Konieczne będą korekty i nie możemy wtedy eksperymentować, musimy mieć na to gotowy plan. Dlatego też w sparingach te rotacje są duże. Często skład mocno odbiega od tego podstawowego, ale na te różne warianty musimy być przygotowani. Może niektórzy się dziwią licznym roszadom, ale chodzi o to, by już w trakcie ligi nie być zaskoczonym. 

W trakcie zimowej przerwy doszło do kilku ruchów kadrowych. Czy drużyna Ruchu jest dziś silniejsza niż jesienią?

Myślę, że tak. Odszedł Tomek Neugebauer i to dla nas spora strata. Fajnie się u nas rozwijał, szedł do przodu, wykorzystał otrzymaną szansę, do tego był młodzieżowcem. Wiadomo, że takich zawodników się szuka, są potrzebni. Odejście Tomka odbyło się wcześnie, mogliśmy się tego spodziewać i ten okres zimowy wykorzystaliśmy na uregulowanie kwestii środkowych pomocników. Po kontuzji wrócił Patryk Sikora, jest Michał Mokrzycki, któremu w czerwcu kończy się kontrakt i z jego strony chcieliśmy mieć jasną deklarację dotyczącą rundy wiosennej. Pozyskaliśmy Vanję Markovicia, fakt, że trochę późno, ale wierzę, że będzie to dla nas wartość dodana. Co do pozostałych zawodników, którzy odeszli, musimy być uczciwi – niektórzy nie podołali zmianom systemowym. Wierzę, że poradzą sobie w innych klubach, tutaj tych szans mieli mniej, na pewnych pozycjach było nas za dużo, ale też nie byli to gracze, którzy decydowali o naszej grze.

Cieszy zwiększenie pola manewru wśród młodzieżowców?

Wszystkie ruchy były przemyślane. Wzmocniliśmy się na pozycji wahadłowych i tam poszukaliśmy młodzieżowców. To był nasz cel, który sobie określiliśmy w listopadzie, więc nic nie robiliśmy po omacku. Dziś na pewno to pole manewru mamy dużo większe. Generalnie rywalizacja w zespole wzrosła – pozyskaliśmy też środkowego obrońcę, defensywnego pomocnika i napastników – mamy większe możliwości i wierzę, że będziemy silniejsi jako zespół. Jestem bardzo zadowolony z tego okienka. Nie jesteśmy finansowym potentatem i pewnie długo jeszcze nie będziemy, nawet na tle naszych ligowych rywali i powinniśmy się cieszyć z tego, co udało się zrobić. Przed rozpoczęciem tego zimowego okienka miałem spore obawy i nie liczyłem, że będzie to tak wyglądało i jeszcze raz dziękuję zarządowi za te działania.  

Oczekiwania wobec drużyny są duże. Cel też został wyznaczony…

Kibic zawsze będzie oczekiwał zwycięstw. Zrobimy wszystko, by grać o te zwycięstwa w każdym meczu i być jak najwyżej w tabeli. Podejrzewam, że taki plan ma większość drużyn w lidze. Na każdy mecz musimy wyjść maksymalnie skoncentrowani i przygotowani. Rywalizacja jest na tyle duża, że powinniśmy uniknąć nawarstwienia zmęczenia, jak to było w końcówce jesieni i tę rundę możemy lepiej sobie rozegrać. Czekamy, jak wszyscy, z niecierpliwością na inaugurację i liczymy na wsparcie kibiców. Musimy też sami sobie pomóc na boisku i na to liczę najbardziej.

Zdecydował już trener, w jakim ustawieniu drużyna rozpocznie rundę?

Decyzja, co do ustawienia zespołu na mecz z Lechem, już została podjęta. Personalnie wahamy się jeszcze przy jednym-dwóch nazwiskach, ale to powinno wyjaśnić się do piątku.

 

źródło: własne; foto: Tomasz Stefanik
Lipiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
zobacz więcej...

Sponsorzy i partnerzy

Partnerzy medialni