Aktualności

Ponownie tracimy zwycięstwo w końcówce

Data dodania: 2014-09-12 22:25:25

„Niebiescy” przez godzinę prowadzili z Pogonią po trafieniu Grzegorza Kuświka. Niestety w doliczonym czasie gry zespół ze Szczecina doprowadził do wyrównania i do Chorzowa Ruch wróci tylko z jednym punktem.

Po przerwie na mecze reprezentacji piłkarze T-Mobile Ekstraklasy wrócili do rywalizacji. Na drodze „Niebieskich” stanęła szczecińska Pogoń, z którą Ruch nie wygrał już od blisko 12 lat. Chorzowianie jechali więc na zachodnie Pomorze z planem przerwania złej passy i tym samym powiększeniem swojego dorobku punktowego.

Trener Kocian wystawił do gry swoją podstawową jedenastkę z Danielem Dziwnielem na lewej obronie, który w ostatnich dniach zmagał się z drobnym urazem. Z kolei borykający się z problemami w zestawieniu defensywy trener „Portowców” Dariusz Wdowczyk wycofał na pozycje stoperów defensywnych pomocników – Macieja Dąbrowskiego i Mateusza Matrasa.

Pierwsza zaatakowała Pogoń. W 2. minucie, po dośrodkowaniu Rafał Murawskiego z rzutu wolnego, bliski trafienia głową był Adam Frączczak, ale na nasze szczęście piłka minęła słupek bramki strzeżonej przez Krzysztofa Kamińskiego. W pierwszych minutach w poczynaniach „Niebieskich” było sporo niedokładności. Nasi piłkarze zanotowali kilka groźnych strat na własnej połowie. Pierwszy strzał na bramkę Pogoni Ruch oddał w 15. minucie. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Bartłomiej Babiarz, ale piłka przeleciał nad poprzeczką. Pogoń próbowała stwarzać zagrożenie pod bramką Kamińskiego posyłając prostopadłe podania za linię obrony chorzowian. Nasi defensorzy postarali się jednak, aby żadne z nich nie trafiło do adresata. W 23. minucie bliski zaskoczenia „Kamyka” był Takuya Murayama, jednak nasz golkiper fantastyczną instynktowną interwencją uchronił „Niebieskich” przed utratą gola. Kamiński kolejny raz musiał wykazać się umiejętnościami w 29. minucie, kiedy to na raty złapał strzał Frączczaka z boku pola karnego. Wreszcie nadeszła 31. minuta spotkania. W okolicach pola karnego sfaulowany został Jakub Kowalski. Do piłki podszedł pochodzący ze Szczecina Filip Starzyński, a jego dośrodkowanie na długi słupek z bliska do siatki skierował Grzegorz Kuświk. W przerwie spotkania „Figo” przyznał, że jeszcze przed tą asystą pękły mu buty. Po zdobytej bramce Ruch poczuł się trochę pewniej. Po rzucie rożnym z bliska w jednego z przeciwników trafił Marek Zieńczuk. Pogoń nie mająca pomysłu na atak, próbowała uderzeń z dystansu, jednak bez problemu radził sobie z nimi Krzysztof Kamiński. „Niebiescy” mogli podwyższyć prowadzenie w ostatniej minucie pierwszej połowy, kiedy po kontrze uderzał Kuświk, ale Janukiewicz zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Generalnie pierwsza połowa nie należała do najciekawszych, cieszyło jednak prowadzenie z jakim Ruch schodził do szatni.

 

Po przerwie Ruch skoncentrował się na solidnej grze w defensywie, jednak co jakiś czas „Niebiescy” zagrażali bramce „Portowców”. W 50. minucie po świetnej akcji z grą na jeden kontakt, z dogodnej pozycji uderzał Starzyński, ale jego strzał po ziemi złapał Janukiewicz. W drugiej odsłonie Krzysztof Kamiński po raz pierwszy zatrudniony został w 61. minucie, kiedy Frączczak uderzał z woleja zza pola karnego. W odpowiedzi potężnie z ostrego kąta strzelił Marek Zieńczuk, a i tym razem golkiper Pogoni był na posterunku. Chorzowian należy pochwalić za taktykę. Szczecinianie mieli olbrzymie kłopoty ze stwarzaniem okazji podbramkowych. „Niebiescy” skutecznie wybijali rywali z rytmu. „Portowcy” zmuszeni byli do szukania swoich szans w uderzeniach z dystansu, ale niewiele z nich poważnie zagroziło bramce Kamińskiego. Pogoń częściej była w posiadaniu piłki, jednak to chorzowianie byli bliżsi zdobycia kolejnych bramek. W 74. minucie drugą asystę w meczu mógł zanotować Starzyński, ale jego podanie do wprowadzonego Eduardsa Visnakovsa w ostatniej chwili wybił Matras. Cztery minuty później „Wiśnia” jeszcze raz był bliski szczęścia, ale tym razem źle przyjął piłkę zagraną przez Zieńczuka i akcja skończyła się tylko rzutem rożnym. W 85. minucie do siatki mógł trafić drugi rezerwowy wprowadzony na boisko w tym spotkaniu Ján Chovanec. Debiutujący w zespole Ruchu Słowak strzelał na bramkę po szybkiej kontrze. Janukiewicz po raz kolejny jednak nie dał się pokonać. „Portowcy” do końca szukali wyrównującego gola. Szczęście uśmiechnęło się do nich w drugiej doliczonej minucie. Z lewego skrzydła dośrodkował Robak, a Maciej Dąbrowski głową skierował piłkę do siatki. Zwycięstwo, tak jak w poprzednim meczu z Lechią, było dziś bardzo blisko. Niestety ponownie musimy się zadowolić tylko jednym punktem. 

Zapraszamy do lektury naszej relacji LIVE!

Pogoń Szczecin – Ruch Chorzów 1:1 (0:1)

0:1 Grzegorz Kuświk, 31 min.
1:1 Maciej Dąbrowski, 90+2 min.

Pogoń: Janukiewicz – Rudol, Dąbrowski, Matras, Matynia – Małecki (62 Kun), Rogalski (62 Zwoliński), Murawski, Murayama (46 Okuno) – Frączczak, Robak; trener: Dariusz Wdowczyk.
Rezerwowi:  Kudła, Golla, Walski, Bąk.

Ruch: Kamiński – Kuś (90 Szyndrowski), Malinowski, Stawarczyk, Dziwnel – Babiarz, Surma – Kowalski, Starzyński, Zieńczuk (84 Chovanec) – Kuświk (71 Visnakovs); trener: Ján Kocian.
Rezerwowi: Lech, Gigołajew, Szewczyk, Efir.

Żółte kartki: Matras, Rogalski, Murawski – Kuświk, Starzyński, Malinowski, Babiarz, Kamiński.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 5 829. 

źródło: własne
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni