Aktualności

Z Jagiellonią musimy wygrać – zapowiada trener Jacek Zieliński

Data dodania: 2012-12-06 17:36:00

Bez Grzegorza Kuświka będą musieli sobie radzić „Niebiescy” w piątkowym starciu z „Jagą”.

 25-letniego napastnika dopadło zapalenie oskrzeli i bierze silne antybiotyki, co wyklucza jego pojawienie się na boisku już do końca roku.

- Po czterech porażkach znaleźliśmy się w tabeli na trzecim miejscu od końca. Tuż nad kreską spadkową, więc będzie to dla nas najważniejszy mecz tej jesieni. Mecz o życie.
 
 
- Wróciliście już do równowagi po porażce z Legią?
- Nie było czasu na roztrząsanie naszych ostatnich występów. Humory są jednak na tyle dobre, na ile pozwalają cztery porażki z rzędu. Na szczęście chłopcy zaczęli się już nieśmiało uśmiechać. Mają też świadomość o co walczymy w ostatnim występie w tym roku. Bez żadnych dyskusji - z Jagiellonią koniecznie musimy wygrać.
 
- Jak pan oceni jedenastkę z Białegostoku, która ma cztery punkty więcej na koncie i jest wyżej od Ruchu w tabeli?
- To zespół dobrze grający w piłkę, zwłaszcza na wyjazdach. W siedmiu ostatnich meczach nie przegrała, zdobyła 11 punktów, choć grała z Legią na Łazienkowskiej, z Lechem w Poznaniu, Wisłą w Krakowie, Polonią na Konwiktorskiej, Śląskiem we Wrocławiu. Jeśli ma się zespoły z czołówki na rozkładzie, to świadczy to o jej klasie.
 
- Gdzie goście mają swoje największe atuty?
- Tracą mało bramek na wyjazdach co jest efektem pewnej i dobrze zorganizowanej defensywy. Najsilniejszym punktem jest jednak linia pomocy, w której gra pięciu bardzo klasowych zawodników.
 
- No i jakby co, to oczywiście białostoczanie zawsze mogą liczyć na czyhającego na szpicy „lisa” pola karnego, Tomasza Frankowskiego?
- To jest cały „Franek”. Nie zawsze wytrzymuje cały mecz, nie zawsze wychodzi w podstawowym składzie, ale co potrafi, pokazał mecz na Legii, czy ostatni z Bełchatowem, gdy już po 30 sekundach od pojawienia się na boisku w drugiej połowie strzelił bramkę.
 
- Ruch ma za to reprezentacyjnego napastnika w jedenastce, Arkadiusza Piecha, który po urazie wraca do formy.
- Kontuzja wybiła z rytmu Arka, ale rzeczywiście jego dyspozycja jest coraz lepsza. Z drugiej strony Arek najlepiej wygląda jak strzela bramki, więc liczę, że na koniec roku powiększy jeszcze swój strzelecki dorobek.
 
- Piech będzie musiał pokonać innego kadrowicza, Jakuba Słowika.
- I to zrobi. Słowik to solidny chłopak, ale Arek już nie takim bramkarzom pakował piłkę do siatki.
 
- Z „Jagą” pana byli podopieczni grali kiedyś, jakiś wybitny mecz?
- Specyficzny był mecz prowadzonego przez mnie Lecha z Jagiellonią, której szkoleniowcem był Michał Probierz. Po 20 minutach przegrywaliśmy już 0:2 i „Jaga” była w ogródku, ale odrobiliśmy straty, a potem decydujące trafienie na 3:2 zadał „Maniek” Arboleda.
źródło: Ruch Chorzów
Czerwiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
zobacz więcej...

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni