Aktualności

Zwycięstwo rzutem na taśmę!

Data dodania: 2015-03-16 19:12:35

Na zakończenie 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Ruch pokonał na wyjeździe GKS Bełchatów 1:0 po bramce Eduardsa Visnakovsa w 88. minucie. Chwilę później rzut karny obronił Matus Putnocky! Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca!

W porównaniu do ostatniego spotkania trenerzy dokonali po jednej korekcie w składzie. W Ruchu miejsce Marka Zieńczuka na skrzydle zajął Jakub Kowalski, zaś w ekipie gospodarzy Damian Zbozień zmienił w wyjściowej jedenastce Adama Mójtę. Początek spotkania należał do gospodarzy i to oni stworzyli sobie pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola. Po składnej akcji w idealnej sytuacji znalazł się Maciej Małkowski, ale na szczęście jego uderzenie minęło bramkę Ruchu. Chwilę później to chorzowianie powinni prowadzić. Po pięknym kombinacyjnym ataku w polu karnym w sytuacji sam na sam znalazł się Grzegorz Kuświk. Napastnik „Niebieskich” zdecydował się na strzał po długim rogu, niestety uderzył tuż obok słupka i na tablicy wyników wciąż widniał bezbramkowy remis.

Po tej sytuacji gra się wyrównała. W 16. minucie znów groźnie się zrobiło pod bramką Matusa Putnockiego, ale golkiper Ruchu popisał się świetnym refleksem i sparował trudną piłkę na rzut rożny. Chorzowianom ciężko było zagrozić bramce gospodarzy. Obrona „Brunatnych” była dobrze zorganizowana i rozgrywanie piłki w środku pola nie było łatwe. Z kolei defensywa „Niebieskich” musiała być bardzo skoncentrowana, bo w ataku gospodarzy dwoił się i troił Arkadiusz Piech. Stoperzy Ruchu radzili sobie jednak z byłym piłkarzem klubu z Chorzowa i nie dopuszczali go do dobrych sytuacji strzeleckich. W 30. minucie po zamieszaniu w polu karnym dobrą sytuację mieli podopieczni Waldemara Fornalika. Strzał Łukasza Surmy obronił jednak Dariusz Trela, a żadnemu z zawodników gości nie udało się dojść do dobitki. Chwilę później rzut wolny wywalczył Filip Starzyński. Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale uderzył za wysoko. Do końca pierwszej części meczu Ruch miał przewagę, jednak ostatecznie nie udało się i do przerwy nie oglądaliśmy żadnej bramki.

Druga część zaczęła się od ataków gości. Już w 48. minucie bliski szczęścia był Surma, ale z uderzeniem pomocnika chorzowian poradził sobie Trela. Chwilę później z dystansu uderzał Bartłomiej Babiarz. Niestety nie udało mu się skopiować wyczynu z poprzedniej kolejki i ponownie piłka zatrzymała się na bramkarzu bełchatowian. „Brunatni” starali się odgryzać i minutę później dwukrotnie byli bliscy zdobycia bramki. Najpierw sytuację uratował świeżo powołany do młodzieżowej reprezentacji Polski Michał Helik, a później po rzucie rożnym Paweł Baranowski uderzył w poprzeczkę. W 57. minucie znów mogło być 1:0 dla gospodarzy. Po składnym kontrataku niepilnowany na 16. metrze znalazł się Adrian Basta, ale piłka „zeszła” mu z nogi i w efekcie uderzył bardzo niecelnie. Chorzowianie zostali nieco zepchnięci do defensywy, ale to otwierało możliwość do przeprowadzania szybkich kontrataków. Zawodnicy obu zespołów zaczęli opadać z sił i co raz trudniej było o dobre sytuacje. GKS starał się zagrozić ze stałych fragmentów, „Niebiescy” szukali sposobu na sforsowanie szczelnej obrony gospodarzy. Żadnej z ekip się to nie udawało i mecz robił się nerwowy.
 
 
Trener Waldemar Fornalik zareagował na sytuację zmieniając napastnika i na boisku zamiast Kuświka mogliśmy oglądać Eduardsa Visnakovsa. Co prawda „Niebiescy” mieli optyczną przewagę, ale nie przekładało się to wciąż na sytuacje bramkowe. Taką stworzyli sobie gospodarze. W 82. minucie po dośrodkowaniu do piłki doszedł Sebastian Olszar i uderzył mocno z woleja. Kibicom Ruchu zadrżały na chwilę serca, ale ostatecznie strzał nie był precyzyjny i piłka poszybowała nad bramką. W 88. minucie chorzowianie dopieli swego! Akcję przeprowadzili dwaj wprowadzeni po przerwie gracze. Piłkę w pole karne wrzucił Michał Efir, a głową do siatki skierował ją Visnakovs i mieliśmy 0:1!
 
 
Chwilę później radość kibiców Ruchu została ostudzona, bo sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy po faulu Marcina Malinowskiego. Na szczęście w bramce „Niebieskich” stał niezawodny Matus Putnocky. Bramkarz Ruchu po raz drugi w tej rundzie obronił „jedenastkę” wykonywaną przez Marcina Flisa, wprowadzając fanów przyjezdnych w jeszcze większą euforię.
 
 
Po chwili jeszcze raz zakotłowało się pod bramką Ruchu, ale słowacki golkiper chorzowian był tego dnia niepokonany. Tuż przed końcem z boiska wyleciał jeszcze Baranowski i ostatecznie niezwykle ważne trzy punkty jadą do Chorzowa! Brawo „Niebiescy”!
 
Zapraszamy do lektury zapisu naszej relacji LIVE.

 

GKS Bełchatów – Ruch Chorzów 0:1 (0:0)

0:1 Eduards Visnakovs, 90 min.

W 90. minucie Matus Putnocky obronił rzut karny.

Bełchatów: Trela – Basta, Baranowski, Flis, Zbozień – Rachwał, Baran (46 Komołow) – Michał Mak (75 Prokić), Wacławczyk (70 Olszar), Małkowski – Piech; trener: Kamil Kiereś.
Rezerwowi: Zubas, Witasik, Sawala, Poźniak.

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Malinowski, Helik, Oleksy – Babiarz, Surma – Kowalski (79 Zieńczuk), Starzyński (86 Efir), Gigołajew – Kuświk (70 Visnakovs); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Grodzicki, Szyndrowski, Urbańczyk.

Żółte kartki: Baranowski – Helik, Oleksy.
Czerwona kartka: Paweł Baranowski za drugą żółtą, 90 min.
Sędziuje: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 3218. 


Tomasz Ferens
Waldemar Kaim

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk i Łukasz Laskowski/PressFocus
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni