Aktualności

Myślimy już o tym, co przed nami!

Data dodania: 2015-03-21 18:15:49

Trener Waldemar Fornalik musiał dziś przełknąć gorycz porażki. Jego podopieczni ulegli Zawiszy 1:2, choć końcowy rezultat mógł być zgoła odmienny.

– Bardzo nas boli ta porażka. Wszyscy zakładaliśmy zupełnie inny przebieg tego meczu – mówił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec „Niebieskich”. – Zespół Zawiszy nie stracił jeszcze wiosną gola i wiedzieliśmy, że będzie trudno kreować sytuacje. Jednak zdobyliśmy tę bramkę, doprowadziliśmy przynajmniej do dwóch-trzech okazji, w których mogły paść kolejne. Z drugiej strony nie ustrzegliśmy się bardzo prostych błędów. Na pewno stać nas na lepszą grę. Było widać, że zespół małymi kroczkami idzie do przodu. Dzisiaj nie wyglądało to tak dobrze. Brakowało nam płynności, tego naszego charakteru, nie potrafiliśmy stłamsić przeciwnika na jego połowie i grać agresywniej. Niestety dzisiaj to było za mało na Zawiszę. Zabrakło także trochę fartu, by ten mecz przynajmniej zremisować, bo sytuacje były, nawet w doliczonym czasie gry okazję miał Michał Efir. Trzeba przełknąć te porażkę i myśleć o tym, co przed nami. Na pewno zrobimy gruntowną analizę, wyciągniemy wnioski i będziemy się przygotowywać do kolejnych spotkań – mówił Waldemar Fornalik.

Trener chorzowian zmuszony był dziś do zmiany w przerwie meczu. Kontuzjowanego Bartłomieja Babiarza zastąpił Eduards Visnakovs. Jak poważny jest uraz „Babiego”? – Jest to na tyle groźna kontuzja, że musiał opuścić boisko. Jest to uraz stawu skokowego. Na razie trudno powiedzieć jak poważny. Bartek słynie z tego, że jest bardzo twardym zawodnikiem i gdyby to nie było poważne, to na pewno kontynuowałby grę – mówił Waldemar Fornalik.

Zawisza odniósł czwarte kolejne zwycięstwo, dzięki czemu bydgoszczanie zbliżają się do ligowego peletonu. Trener Mariusz Rumak cieszył się z wygranej, lecz podkreślał, że przed jego zespołem jeszcze wiele pracy. – Stawka sparaliżowała nogi moim piłkarzom. Tak na gorąco, wydaje mi się, że trochę byliśmy nerwowi, szczególnie w pierwszej połowie. Graliśmy szybko, długim podaniem, nie tak jak zakładaliśmy. Na szczęście dobrze wykonany rzut wolny odmienił losy spotkania. Później zdobyliśmy drugą bramkę. Jednak Ruch to dobra drużyna. Złapał kontakt, dlatego druga połowa była trudna i bardzo emocjonująca, może nie pod względem piłkarskim, ale w kontekście wyniku. Wiedziałem, że to będzie trudne spotkanie. Moi piłkarze obawiali się tego meczu, bo nie mieli dobrych wspomnień ze spotkań z Ruchem. Cieszymy się, że powoli łapiemy kontakt z tymi zespołami, które są przed nami, ale wiemy, że przed nami jeszcze wiele pracy. Na tą przerwę reprezentacyjną mamy ciekawy materiał do analizy – mówił po meczu Mariusz Rumak, który przyznał, że punkty jego drużynie uratował w końcówce spotkania Grzegorz Sandomierski. – Pomógł nam dzisiaj bramkarz. Grzesiek to dobry bramkarz, Jest w formie. Każdy z moich piłkarzy dał dziś dużo od siebie, ale to interwencja bramkarz w ostatniej akcji uratowała nam 3 punkty – przyznał trener gości. 


Tomasz Ferens

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Grudzień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • Sparing: Ruch - Odra Centrum Wodzisław
    Godzina: 11:00
2
3
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni