Aktualności

Koncert Ruchu! Termalica rozbita przy Cichej!

Data dodania: 2015-08-22 17:28:54

Byliśmy dziś świadkami fantastycznego widowiska na stadionie przy Cichej 6. „Niebiescy” po pięknej, ofensywnej grze pokonali Termalikę Bruk-Bet Nieciecza aż 4:1! Kto nie widział niech żałuje!

Po wyczerpującym tygodniu, w którym Ruch rozegrał aż trzy mecze, nasi piłkarze mieli więcej czasu na odpoczynek, regenerację i odpowiednie przygotowanie do starcia z absolutnym beniaminkiem Ekstraklasy, Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. Trener Waldemar Fornalik zdecydował się na dokonanie czterech zmian w wyjściowym składzie. W linii obrony zagrali Mateusz Cichocki i Marek Szyndrowski, na prawym skrzydle biegał Kamil Mazek, a partnerem Łukasza Surmy w środku pola był Maciej Iwański. Wyjściowe zestawienie „Niebieskich” przypominało to, w jakim chorzowianie zagrali w pucharowym meczu z Wisłą.

To jednak nie jedyna analogia do starcia z „Białą gwiazdą”. Bardzo podobnie wyglądała również gra w pierwszej części spotkania, a zwłaszcza w drugiej. Ruch grał ofensywnie. Budowane akcje były przemyślane i zaskakujące. Najpierw jednak zaatakowali goście. W 2. minucie Tomasz Foszmańczyk podał do Emila Drozdowicza, ten przy linii końcowej uciekł Cichockiemu i wyłożył piłkę nabiegającemu Wojciechowi Kędziorze. Napastnik „Słoników” uderzył jednak w Matusa Putnockiego. „Niebiescy” po raz pierwszy zagrozili bramce Sebastiana Nowaka w 10. minucie, kiedy Marek Zieńczuk dośrodkował na głowę Eduardsa Visnakovsa. Strzał Łotysza przeleciał jednak nad poprzeczką. Cztery minuty później „Wiśnia” już się nie pomylił. Po pięknej akcji Mazek wycofał piłkę z końcowej linii, a Visnakovs potężnym strzałem z półwoleja wyprowadził „Niebieskich” na prowadzenie. Nowak tylko odprowadził futbolówkę wzrokiem. Chorzowianie nie spoczęli na laurach i kontynuowali ładną dla oka grę. Swobodnie wymieniali podania, często na jeden kontakt. W środku pola rządzili Surma z Iwańskim. Na skrzydłach aktywni byli Zieńczuk i Mazek. Efektowne dryblingi tego drugiego kilkukrotnie spotkały się z aplauzem publiczności. W 23. minucie „Surmik” prostopadłym podaniem wypuścił Visnakovsa, który popędził na bramkę Termaliki. Wracający obrońcy sprawili jednak, że „Wiśnia” zdołał oddać tylko lekki strzał, który trafił w Nowaka. Kilka minut później Iwański podał na lewo do Zieńczuka, a ten uderzył płasko w długi róg, jednak golkiper gości zdołał odbić piłkę. „Zieniu” strzelał jeszcze raz dwie minuty później po podaniu Mazka, ale tym razem Nowak złapał silne uderzenie. Pozytywny dla chorzowian obraz gry zmieniła nieco niepozorna sytuacja z 32. minuty. Dalibor Pleva wrzucił piłkę w pole karne Ruchu, a tam Kędziora, mimo asysty obrońców, strzałem głową doprowadził do wyrównania. Mecz się wyrównał. Przy piłce częściej byli teraz goście, ale groźnych sytuacji bramkowych już w tej połowie nie widzieliśmy.

Na drugą część nie wyszedł już strzelec bramki Visnakovs, którego zastąpił Mariusz Stępiński. „Niebiescy” ostro wzięli się do pracy. Po ładnych akcjach próbowali Lipski i Zieńczuk. W odpowiedzi niepilnowany w polu karnym Dawid Plizga uderzył w górny róg bramki. Chorzowianie między słupkami mają jednak Matusa Putnockiego, który popisał się efektowną i co najważniejsze skuteczną interwencją. Jego vis a vis, Sebastian Nowak nie miał natomiast nic do powiedzenia w 53. minucie. Lipski zdecydował się na uderzenie z dystansu. Piłka trafiła w samo okienko bramki i „Niebiescy” znów byli na prowadzeniu. Strzał palce lizać! Wyglądało to tak:

 

Podopieczni trenera Waldemara Fornalika nie zwalniali tempa. Kilka minut później groźnie uderzał Surma. W 60. minucie przypomniał o sobie Mazek, który odebrał piłkę obrońcy i zagrał w pole karne do Stępińskiego, ale nasz napastnik nieczysto trafił w futbolówkę, która opuściła boisko. Później był jeszcze dobry strzał Lipskiego z rzutu wolnego, niecelna główka „Stępla” po indywidualnej akcji Mazka oraz potężna bomba Zieńczuka z dystansu, którą Nowak z dużym trudem wybił na róg. Gra Ruchu naprawdę mogła się podobać. „Niebiescy” grali bardzo mądrze i co chwilę zbierali od kibiców gromkie brawa. Stare porzekadło mówi, że najlepszą obroną jest atak. Tak właśnie grali chorzowianie, z zabezpieczeniem tyłów i zaporą w środku pola w postaci Surmy i Iwańskiego, z którą Termalika nie mogła sobie poradzić. To pozwalało na ofensywną grę i poszukiwanie kolejnego trafienia, które miało przypieczętować trzecie ligowe zwycięstwo. W końcówce goście zaczęli się odgryzać atakami, ale żaden z nich poważnie nie zagroził bramce Putnockiego. Ogólnie rzecz biorąc druga część meczu to absolutna dominacja Ruchu, który właściwie nie schodził z połowy rywali. Kilka minut przed końcem spotkania „nosem” wykazał się trener Fornalik, który wprowadził na boisko Rołanda Gigołajewa. Dwie minuty po wejściu „Gigo” podwyższył prowadzenie na 3:1. Skrzydłowy chorzowian nie dokończył jednak spotkania, bowiem chwilę później starł się z Sebastianem Ziajką i arbiter usunął z boiska obu zawodników. W doliczonym czasie gry Waldemar Fornalik wpuścił na plac gry Artura Lenartowskiego. Wydawało się, że to tylko zmiana taktyczna. Jednak ponownie okazało się, że szkoleniowiec Ruchu ma intuicję. Tuż przed końcowym gwizdkiem po pięknej kombinacyjnej akcji Stępińskiego i Surmy Lenartowskiemu nie pozostało nic innego, jak umieścić piłkę w siatce ustalając wynik na 4:1.

„Niebiescy” zaprezentowali się dziś kapitalnie. Taką grę chcielibyśmy oglądać zawsze! Dziękujemy i już nie możemy się doczekać wyjazdowego starcia z Zagłębiem Lubin!

BRAWO NIEBIESCY!
 

Ruch Chorzów – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 4:1 (1:1)

1:0 Eduards Visnakovs, 14 min.
1:1 Wojciech Kędziora, 32 min.
2:1 Patryk Lipski, 53 min.
3:1 Rołand Gigołajew, 86 min.
4:1 Artur Lenartowski, 90+3 min.

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Szyndrowski – Surma, Iwański (90 Lenartowski) – Zieńczuk, Lipski, Mazek (84 Gigołajew) – Visnakovs (46 Stępiński); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Koj, Oleksy, Urbańczyk.

Termalica: Nowak – Fryc, Stano, Sołdecki, Ziajka – Pleva (77 Licka), Babiarz (77 Kupczak) – Drozdowicz, Foszmańczyk (46 Biskup), Plizga – Kędziora; trener: Piotr Mandrysz.
Rezerwowi: Olszewski, Markowski, Smuczyński, Paluchowski.

Żółte kartki: Grodzicki – Kędziora, Babiarz, Pleva.
Czerwone kartki: Rołand Gigołajew za niesportowe zachowanie (88 min.) – Sebastian Ziajka za niesportowe zachowanie (88 min.)
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 7023.

 

Tomasz Ferens

 

źródło: własne; foto: Rafał Rusek/PressFocus
Kwiecień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
23456
  • 25. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Olimpia Grudziądz
    Godzina: 18:00
  • LWJS: Ruch - Górnik Zabrze
    Godzina: 11:00
7
  • CLJ U'17: Ruch - Stilon Gorzów Wielkopolski
    Godzina: 09:00
8
910
  • 23. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Chojniczanka
    Godzina: 18:00
11
1213
  • LWJS: GKS Katowice - Ruch
    Godzina: 11:00
14
  • CLJ U'17: Stadion Śląski - Ruch
    Godzina: 14:00
  • 26. kolejka Nice 1 Ligi: Górnik Łęczna - Ruch
    Godzina: 19:00
15
1617
  • CLJ U'17: Ruch - Falubaz Zielona Góra
    Godzina: 15:30
18
19
  • 27. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Pogoń Siedlce
    Godzina: 18:00
20
  • LWJS: Ruch - Rekord Bielsko-Biała
    Godzina: 11:00
  • CLJ U'17: Ruch - Śląsk Wrocław
    Godzina: 14:00
21
22
23
  • 21. kolejka Nice 1 Ligi: Stomil Olsztyn - Ruch
    Godzina: 19:00
24
  • LWJS: ROW Rybnik - Ruch
    Godzina: 17:30
25
2627
  • 28. kolejka Nice 1 Ligi: MIedź Legnica - Ruch
    Godzina: 20:00
28
29
30 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni