Aktualności

Błysk Stępińskiego daje zwycięstwo!

Data dodania: 2015-10-23 19:51:50

W spotkaniu inaugurującym 13. kolejkę Ekstraklasy Ruch pokonał przy Cichej Śląsk Wrocław 1:0. Pięknego gola na wagę zwycięstwa strzelił Mariusz Stępiński. Po raz 500. w lidze zagrał Łukasz Surma!

Dzisiejsze spotkanie nie było tylko kolejną potyczką o ligowe punkty. Było to wielkie święto Ekstraklasy i pomocnika „Niebieskich” Łukasza Surmy, który rozgrywał 500. mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Był szpaler dla Jubilata, były kwiaty, okolicznościowe koszulki i upominki.

Później jednak najważniejsza była gra. Trener Waldemar Fornalik dokonał kilku zmian w składzie. Jedna z nich była wymuszona. Za kontuzjowanego Macieja Urbańczyka zagrał Maciej Iwański. Po pauzie za kartki do gry wrócił kapitan Rafał Grodzicki, który tworzył parę stoperów z Mateuszem Cichockim. Na lewej stronie obrony wystąpił Michał Koj, a Marek Zieńczuk, który grał na tej pozycji w Poznaniu, wrócił na swoją nominalne miejsce na boisku, czyli na lewe skrzydło, kosztem Tomasza Podgórskiego.

Nieco zaskoczył podstawową jedenastką trener wrocławian Tadeusz Pawłowski. Do Chorzowa w ogóle nie przyjechali obrońca Adam Kokoszka i pomocnik Peter Gajciar, choć obaj są zdrowi. Ponadto szkoleniowiec gości zdecydował się posadzić na ławce kolejnych dwóch podstawowych dotychczas zawodników – drugiego strzelca zespołu Kamila Bilińskiego i Jacka Kiełba. Natomiast po raz pierwszy w wyjściowym składzie Śląska znalazł się 18-letni Michał Bartkowiak.

Pierwsze minuty to przewaga gości, którzy długo rozgrywali piłkę na połowie Ruchu, zwłaszcza na prawej stronie. „Niebiescy” z pierwszym atakiem wyszli w 6. minucie. Koj uruchomił Zieńczuka, a ten z końcowej linii zagrał w pole karne, gdzie akcję niecelnym strzałem zakończył Iwański. Kilka chwil później przed szansą stanął Kamil Mazek po genialnym podaniu Martina Konczkowskiego, ale skrzydłowy Ruchu nie trafił w bramkę. Bliżsi objęcia prowadzenia byli goście w 18. minucie, kiedy w podbramkowym zamieszaniu Flavio Paixao zdecydował się na strzał przewrotką. Na nasze szczęście piłka zatrzymała się na poprzeczce. Kolejne minuty nie były zbyt porywającym widowiskiem. W poczynania obu zespołów wdarł się chaos. Akcje były mało składne, tempo wolne, a podania niedokładne. Z marazmu spotkanie wyciągnął Mariusz Stępiński, który tuż przed końcem pierwszej połowy otrzymał podanie od Iwańskiego i z narożnika pola karnego precyzyjnym strzałem od słupka wyprowadził „Niebieskich” na prowadzenie. Nasz napastnik gola zadedykował Maćkowi Urbańczykowi, który doznał poważnej kontuzji w poprzednim ligowym starciu z Lechem.

Po przerwie mecz był dużo żywszy. Chorzowianie rozochoceni bramką „do szatni” ruszyli do ataku. Tuż po wznowieniu gry aktywny Mazek dośrodkował w pole karne, a Stępiński nie trafił w światło bramki. W 53. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po prostopadłym podaniu Zieńczuka Stępiński mijając interweniującego Mariusza Pawełka upadł w polu karnym. Sędzia Szymon Marciniak w pierwszej chwili wskazał na „wapno”, po czym zmienił decyzję i upomniał naszego napastnika żółtą kartką. W kolejnych fragmentach to „Niebiescy” nadal byli stroną przeważającą. Goście odpowiedzieli jedynie strzałem Krzysztofa Danielewicza, który bez problemu wyłapała Matus Putnocky. W 70. minucie na 2:0 podwyższyć mógł Cichocki, ale po dośrodkowaniu Patryka Lipskiego uderzył głową obok bramki. Drużyna z Wrocławia była bezradna wobec solidnej gry defensywnej naszego zespołu. Postawa naszej obrony zasługuje na tym większe uznanie, że prawie w każdym meczu, z powodu kontuzji i kartek, gra w innym zestawieniu. Na pewno mogła się podobać aktywność Mazka i Stępińskiego, bardzo pewnie grał Cichocki, a kolejne spotkanie na swoim stałym, wysokim poziomie rozegrał Jubilat Surma. W samej końcówce z boiska za dwie żółte kartki wyleciał Grodzicki. Mimo tego bliżsi kolejnego trafienia byli chorzowianie. W doliczonym czasie gry Ruch powinien podwyższyć prowadzenie, ale Lipski nie wykorzystał karnego po faulu na Stępińskim.

Generalnie spotkanie nie było może porywającym spektaklem. Z pewnością jego ozdobą była piękna bramka Stępińskiego. Mecz był rwany, brakowało klarownych sytuacji bramkowych, ale najważniejsze było dziś zwycięstwo. Przypomnijmy, że poprzednie wygrane obie ekipy odnotowały w 8. kolejce. Dzisiaj przełamał się Ruch, który był stroną przeważającą  i  zasłużył na zwycięstwo. Za to naszej drużynie należą się słowa pochwały. Zainkasowane dziś 3 punkty przybliżą chorzowian w stronę górnej ósemki. Brawo „Niebiescy”!

 

Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)

1:0 Mariusz Stępiński, 45 min.

W 90. minucie Patryk Lipski nie wykorzystał rzutu karnego (Mariusz Pawełek obronił).

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Koj (78 Szyndrowski) – Surma, Iwański – Mazek, Lipski, Zieńczuk – Stępiński; trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Lenartowski, Włodyka, Podgórski, Szewczyk, Siedlik.

Śląsk: Pawełek – Zieliński, Celeban, Hołota, Dudu Paraiba – Hateley (73 Kaczmarek), Gecov, Danielewicz – Paixao, Machaj (49 Biliński), Bartkowiak (46 Kiełb); trener: Tadeusz Pawłowski.
Rezerwowi: Wrąbel, Dankowski, Idzik, Ostrowski.

Żółte kartki: Stępiński, Koj, Konczkowski, Grodzicki Gecov, Dudu Paraiba, Kiełb.
Czerwona kartka: Rafał Grodzicki za drugą żółtą, 87 min.
Sędziował
: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 6 267. 

 

 

Tomasz Ferens

źródło: własne; foto: Łukasz Laskowski i Norbert Barczyk/PressFocus
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni