Aktualności

Było nerwowo, ale punkty zostają w Chorzowie!

Data dodania: 2015-11-07 17:55:26

Niech żałują ci, którzy zostali dziś w domach. Przy Cichej oglądaliśmy niezwykle emocjonujące widowisko, które, co najważniejsze, zakończyło się zwycięstwem „Niebieskich” 3:2!

Przy Cichej spotkały się dziś dwie drużyny, które do tej pory zgromadziły po 18. ligowych punktów. W ostatnich trzech spotkaniach „Niebiescy” zainkasowali 5 „oczek”, z kolei gdańszczanie stawili się w Chorzowie podrażnieni domową porażką z Legią. Szkoleniowcy obu zespołów dokonali po jednej zmianie w wyjściowych jedenastkach, obie były wymuszone i obie dotyczyły stoperów. Pauzującego za kartki Rafała Grodzickiego trener Waldemar Fornalik zastąpił Michałem Kojem, z kolei Thomas von Heesen postawił na Mario Malocę w miejsce kontuzjowanego Gersona. Chorzowska defensywa miała za zadanie powstrzymanie najlepszego strzelca gości, Grzegorza Kuświka, który niewiele ponad 4 miesiące temu opuścił szeregi Ruchu.

„Kuśwa” już w pierwszej minucie mógł skarcić „Niebieskich”. Na szczęście po podaniu z lewej strony napastnik Lechii nie trafił w piłkę, a bliższy pokonania Putnockiego był Marek Szyndrowski, ale nasz golkiper wykazał się czujnością i wybił futbolówkę na róg. W kolejnych minutach to goście byli stroną przeważającą, jednak tylko do 10. minuty. To wtedy chorzowianie rozpoczęli swój koncert. Patryk Lipski podał na prawą stronę do Martina Konczkowskiego, a ten dośrodkował wprost na głowę Mariusza Stępińskiego, który nie dał szans Marko Mariciowi na skuteczną interwencję. Było to już ósme w tym sezonie i szóste z rzędu trafienie popularnego „Stępla”. Zdobyta bramka podziałała na „Niebieskich” bardzo mobilizująco. Nasz zespół zaczął grać odważniej, aktywni byli Lipski, Konczkowski, Zieńczuk, Mazek i Surma. Chorzowianie próbowali sprawdzonego schematu – dośrodkowań z bocznych stref boiska w poszukiwaniu Stępińskiego, jednak żadne z kolejnych wrzutek nie trafiło do adresata. Goście odpowiedzieli w tym czasie jedynie niecelnymi uderzeniami Michała Maka i Aleksandara Kovacevicia. W 23. minucie Ruch podwyższył prowadzenie. Lipski bardzo przytomnie zagrał na lewą stronę do Zieńczuka, a ten nie zastanawiając się długo huknął ze swojej lepszej nogi w długi róg! Ledwie fani „Niebieskich” zdążyli nieco ochłonąć po wybuchu radości, a podopieczni trenera Fornalika „ukłuli” po raz trzeci. Po rzucie rożnym piłkę przejął Zieńczuk, dośrodkował w pole karne, a tam Michał Koj „główką” zdobył swojego premierowego gola w lidze i w barwach Ruchu. Chwilę wcześniej kapitalnym uderzeniem z ok. 40 metrów popisał się Lipski, a Marić z trudem odbił piłkę. Później jeszcze jedną okazję miał Stępiński, ale tym razem z trudnej pozycji nie trafił w światło bramki. Po 45. minutach Ruch prowadził 3:0 i przy aplauzie publiczności udał się do szatni. Brawa były jak najbardziej zasłużone. „Niebiescy” zagrali świetnie. Szybkie, kombinacyjne ataki mogły przynieść jeszcze więcej bramek, ale z pewnością żaden z fanów, który odwiedził dziś Cichą nie mógł czuć się zawiedziony. Z kolei po drugiej stronie boiska świetną robotę wykonywała nasza defensywa. Grała pewnie, przez co goście zmuszeni byli szukać szans w dośrodkowaniach lub strzałach z dystansu.

W pierwszych minutach po przerwie chorzowianie imponowali mądrością gry. Ustawieni nieco głębiej wybijali z rytmu piłkarzy Lechii, a sami co chwilę ruszali z kontratakami, do których zatrudniano głównie sprintera Mazka. Szkoleniowiec gdańszczan już w przerwie chciał dać impuls swojej drużynie posyłając do gry Damiana Łukasika w miejsce Sławomira Peszki, lecz jego podopieczni nadal bezradnie gdańszczanie bili głową w „Niebieski” mur. W 61. minucie znów na lewej stronie znalazł się Zieńczuk, jednak tym razem jego strzał z bliższej odległości minął bramkę. Wcześniej po raz pierwszy poważnie zatrudniony został Putnocky, którego zaskoczyć próbował Grzegorz Wojtkowiak. Nadeszły niestety fatalne w skutkach 3 minuty, w czasie których Michał Mak dwukrotnie wykorzystał chwile nieuwagi chorzowskiej defensywy i z pewnego prowadzenia zrobiło się nerwowe 2:3. Po chwili bliski doprowadzenia do remisu był Kuświk. Gdańszczanie poczuli krew i ruszyli z kolejnymi atakami. Na dodatek w 71. minucie boisko z powodu urazu opuścił Konczkowski. W jego miejsce na placu gry pojawił się Tomasz Podgórski. Po tej roszadzie na prawą stronę obrony przeszedł Szyndrowski, a Zieńczuk zajął miejsce na lewej flance defensywy. Choć wciąż stroną przeważającą była Lechia, nasza defensywa wzięła się w garść skutecznie broniąc dostępu do własnej bramki. Choć końcówka spotkania przypominała momentami „obronę Częstochowy” to „Niebiescy” dowieźli prowadzenie do ostatniego gwizdka, zasłużenie pokonując Lechię 3:2!

 

Relację „minuta po minucie” z Cichej znajdziecie TUTAJ. Zapraszamy!

 

Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 3:2 (3:0)

1:0 Mariusz Stępiński, 10 min.
2:0 Marek Zieńczuk, 23 min.
3:0 Michał Koj, 26 min.
3:1 Michał Mak, 65 min.
3:2 Michał Mak, 68 min.

Ruch: Putnocky – Konczkowski (71 Podgórski), Cichocki, Koj, Szyndrowski – Surma, Iwański – Mazek (90 Szewczyk), Lipski, Zieńczuk – Stępiński (82 Efir); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Trojak, Lenartowski, Włodyka.

Lechia: Marić – Wojtkowiak, Janicki, Maloca, Wawrzyniak – Borysiuk (85 Żebrakowski), Kovacević – Makuszewski, Mak, Peszko (46 Łukasik) – Kuświk (76 Krasić); trener: Thomas von Heesen.
Rezerwowi: Budziłek, Stolarski, Marković, Chrapek.

Żółte kartki: Szyndrowski – Maloca.
Sędziował
: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 6 829.

 

Tomasz Ferens

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Lipiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
  • Sparing: Ruch - Widzew Łódź
    Godzina: 11:30
1
2
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
    Godzina: 09:00
3
4
  • Urodziny Mateusza Majewskiego
5
67
  • Sparing: Ruch - AS Monaco
8
910
  • Sparing: Ruch - Odra Opole
11
1213
  • Sparing: Pniówek Pawłowice - Ruch
    Godzina: 11:00
14
15
1617
  • Urodziny Filipa Czapli
18
1920
  • 1. kolejka 2 Liga: Siarka Tarnobrzeg - Ruch Chorzów
    Godzina: 17:00
21
22
23242526272829
3031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni