Aktualności

Szybka rehabilitacja!

Data dodania: 2015-12-01 17:24:40

Ledwie kilku dni potrzebował Ruch, by wrócić na zwycięskie tory! Po niezłym meczu chorzowianie wygrali przy Cichej z Koroną 2:1!

Po niepowodzeniu w Gliwicach, gdzie przerwana została passa pięciu meczów bez porażki, „Niebiescy” bardzo szybko otrzymali szansę na rehabilitację. Optymizmem napawał fakt, że do gry wrócili Patryk Lipski i Martin Konczkowski, którzy od razu wskoczyli do wyjściowej jedenastki. Spotkanie zapowiadało się na trudne i takie też było. Korona imponuje w tym sezonie postawą w meczach wyjazdowych. Z 8. gier na obcym terenie wygrała aż 5 przegrywając tylko raz.

Od pierwszego gwizdka kielczanie ustawili się do gry, którą lubią najbardziej. Wycofani, czyhający na swoje szanse w szybkich kontratakach. „Niebiescy” od początku całkiem nieźle radzili sobie ze zmasowaną defensywą przyjezdnych. Pierwszy celny strzał oglądaliśmy już w 6. minucie, autorstwa Mariusza Stępińskiego, jednak był on za słaby, by zaskoczyć Zbigniewa Małkowskiego. Pięć minut później po ładnej wymianie podań „Stępel” zgrał do niepilnowanego Łukasza Surmy, a ten posłał piłkę tuż obok słupka. Po chwili równie blisko był Maciej Iwański, który dopadł do wybitej piłki i potężnie huknął na bramkę, również minimalnie niecelnie. Goście odpowiedzieli groźnym strzałem z dystansu Nabila Aankura, który przeleciał tuż nad poprzeczką. Najbliżej gola był Mateusz Cichocki w 29. minucie spotkania. „Cichy” wyskoczył najwyżej do dośrodkowania z rogu Lipskiego i uderzył na krótki słupek, ale Małkowski fantastycznie obronił. Golkiperowi gości dał się wykazać także Iwański, który w 37. minucie znów potężnie huknął sprzed linii pola karnego. Stare porzekadło mówi, że „do trzech razy sztuka”. W przypadku „Ajwena” sprawdziło się w stu procentach. 3 minuty przed przerwą obrońcy Korony nie zdołali wybić piłki z pola karnego, przejął ją Iwański i pewnym strzałem wyprowadził chorzowian na prowadzenie. Był to pierwszy gol Maćka w barwach Ruchu, dzięki któremu podopieczni trenera Waldemara Fornalika w dobrych humorach udali się na przerwę.

Dobry nastrój skończył się już w pierwszych minutach po wznowieniu gry. W zamieszaniu w polu karnym Ruchu najlepiej odnalazł się Bartłomiej Pawłowski, który z bliska wepchnął piłkę do chorzowskiej bramki. Po chwili jednak to „Niebiescy” mogli ponownie wyjść na prowadzenie. Z prawej strony dośrodkował Konczkowski, futbolówkę przejął Stępiński i z kilku metrów kopnął obok bramki. Najskuteczniejszy napastnik Ruchu bardzo szybko zrehabilitował się za zmarnowaną okazję. W 53. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Lipski, a „Stępel” strzałem głową zdobył drugiego gola dla gospodarzy i swojego 10. w tym sezonie. Sześć minut później nasz snajper ponownie mógł wpisać się na listę strzelców, ale w zamieszaniu posłał piłkę nad poprzeczką. Mecz nabrał tempa, już po chwili kielczanie odpowiedzieli szybka kontrą zakończoną mocnym strzałem zostawionego bez opieki Pawłowskiego. Skrzydłowy Korony nie trafił na szczęście w światło bramki. Kolejny szybki wypad kielczan również mógł się zakończyć golem wyrównującym. Na szczęście w szeregach chorzowian był Konczkowski. Rozgrywający świetne zawody prawy obrońca fantastycznie zablokował strzał jednego z rywali zmierzający do bramki. W odpowiedzi dwukrotnie na bramkę przyjezdnych strzelał Zieńczuk, ale najpierw jego uderzenie z ostrego kąta na róg wybił Małkowski, a kolejna próba była niecelna. Generalnie stroną przeważająca wciąż byli podopieczni trenera Fornalika, który stwarzali kolejne okazje, jak ta w 74. minucie, kiedy po rzucie rożnym tuż obok bramki główkował Cichocki. Korzystny wynik sprawił, że to „Niebiescy” przeszli do „wygodniejszej” gry. Teraz to Korona musiała atakować, a gospodarze czaili się na kontry. Dodajmy, że nasza defensywa skutecznie wybijała gości z rytmu, przez co nie stwarzali oni klarownych okazji. Jednak wraz z upływającym czasem pod bramką chorzowian robiło się coraz bardziej nerwowo. W 85. minucie znów strzał rywala ofiarnie zablokował Konczkowski. Później nasz zespół skutecznie oddalał grę od swojej bramki i dowiózł korzystny wynik do końcowego gwizdka. „Niebiescy” wrócili na 4. miejsce w tabeli!

 
 
Relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.
 

Ruch Chorzów – Korona Kielce 2:1 (1:0)

1:0 Maciej Iwański, 42 min.
1:1 Bartłomiej Pawłowski, 48 min.
2:1 Mariusz Stępiński, 53 min.

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Koj – Surma, Iwański – Mazek, Lipski, Zieńczuk (79 Podgórski) – Stępiński (84 Efir); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Oleksy, Szyndrowski, Lenartowski, Gigołajew.

Korona: Małkowski – Gabovs, Dejmek, Wilusz, Sylwestrzak – Jovanović, Grzelak (69 Cebula) – Zając (46 Sierpina), Aankour (76 Sobolewski), Pawłowski – Cabrera; trener: Marcin Brosz.
Rezerwowi: Trela, Kiercz, Zawierucha, Przybyła.

Żółte kartki: Lipski – Sylwestrzak, Gabovs.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin). 
Widzów: 5 316.

 

 

Tomasz Ferens

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Lipiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
  • Sparing: Ruch - Widzew Łódź
    Godzina: 11:30
1
2
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
    Godzina: 09:00
3
4
  • Urodziny Mateusza Majewskiego
5
67
  • Sparing: Ruch - AS Monaco
8
910
  • Sparing: Ruch - Odra Opole
11
1213
  • Sparing: Pniówek Pawłowice - Ruch
    Godzina: 11:00
14
15
1617
  • Urodziny Filipa Czapli
18
1920
  • 1. kolejka 2 Liga: Siarka Tarnobrzeg - Ruch Chorzów
    Godzina: 17:00
21
22
23242526272829
3031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni