Aktualności

Od jednej akcji wszystko się zaczęło...

Data dodania: 2015-12-11 20:10:15

„Niebiescy” wysoko przegrali dziś z Jagiellonią Białystok. O niepowodzeniu zdecydowała czerwona kartka dla Matusa Putnockiego i rzut karny dla rywali w doliczonym czasie pierwszej połowie. Do tego momentu obie drużyny toczyły wyrównaną grę.

W ostatnim w tym roku meczu na stadionie przy Cichej drużynie Ruchu przyszło zmierzyć się z Jagiellonią, która w rozgrywkach ekstraklasy nigdy w Chorzowie nie wygrała. Przed spotkaniem chętnie wracaliśmy pamięcią do ostatniej potyczki z białostoczanami przy Cichej zakończonej prawdziwą kanonadą i efektownym zwycięstwem 5:2. Liczyliśmy, że „Niebiescy” po raz czwarty z rzędu wygrają na własnym terenie i godnie pożegnają się z chorzowską publicznością.

Trener Ruchu dokonał tylko jednej zmiany w wyjściowej jedenastce w porównaniu z ostatnią grą w Bielsku – Tomasza Podgórskiego zastąpił na lewym skrzydle Marek Zieńczuk. Dwóch zmian dokonał szkoleniowiec rywali i dobry znajomy Waldemara Fornalika, Michał Probierz. Kontuzjowanego Sebastiana Maderę zastąpił na środku obrony mierzący blisko 2 metry wzrostu Marek Wasiluk. Zaskoczeniem była natomiast druga roszada. Od początku na murawie oglądaliśmy ustawionego za Fedorem Cernychem 17-letniego Przemysława Mystkowskiego, który w tym sezonie zaliczył ledwie 102 ligowe minuty. Dziwiło to tym bardziej, że na ławce zasiedli m.in. najlepszy strzelec zespołu Piotr Grzelczak, Konstantin Vassiljev czy wracający po pauzie za kartki kapitan Rafał Grzyb.

Spotkanie nieco lepiej rozpoczęli goście, którzy w pierwszych 10 minutach oddali dwa celne strzały na bramkę Matusa Putnockiego. Z pierwszym słowacki golkiper chorzowian poradził sobie bez problemów, z kolei druga próba w wykonaniu Tarasa Romanchuka wymagała już większego wysiłku. Już pierwszy groźny atak „Niebieskich”,  w 11. minucie, mógł zakończyć się bramką. Z lewej strony dośrodkował Zieńczuk, a piłka po uderzeniu głową wbiegającego Macieja Iwańskiego trafiła w poprzeczkę. Po okresie optycznej przewagi podopieczni Waldemara Fornalika poukładali grę i zaczęli dyktować swoje warunki. Chorzowianie grali składnie, kombinacyjnie. Z przyjemnością oglądało się Patryka Lipskiego, który co chwilę popisywał się zaskakującymi podaniami i technicznymi zagraniami. W 30. minucie „Niebiescy” popisali się ładną akcją na prawej stronie boiska. Kamil Mazek zagrał do Martina Konczkowskiego, a ten dośrodkował w pole karne, a walczący w powietrznym pojedynku Mariusz Stępiński, nie zdołał trafić w światło bramki. Ciekawie zrobił się dopiero przed przerwą. Najpierw Drągowskiego strzałem z dystansu próbował zaskoczyć „Lipa”, ale uderzył nad poprzeczką. W odpowiedzi Putnocky fantastycznie obronił uderzenie niepilnowanego Przemysława Frankowskiego. Już w doliczonym czasie gry chorzowskiej defensywie nie udało się złapać w pułapkę ofsajdową Cernycha. Litwin samotnie popędził w stronę bramki i przewrócił się w polu karnym po kontakcie z Putnockim. Arbiter spotkania uznał, że był to faul naszego bramkarza i podyktował „jedenastkę”, a Słowakowi pokazał czerwoną kartkę. Do bramki, kosztem Macieja Iwańskiego, wejść musiał Wojciech Skaba, jednak nie zdołał obronić strzału z „wapna” Tarasa Romanchuka i do szatni chorzowianie zeszli przegrywając 0:1, na dodatek w dziesiątkę.

Od początku drugiej części zaatakowali grający w przewadze goście z Białegostoku. Już 4 minuty po wznowieniu gry gorąco było pod bramką Skaby po wejściu Cernycha, który znów urwał się naszym obrońcom, jednak „Jaga” nie zdołała skutecznie sfinalizować akcji. Inicjatywa, z racji liczebnej przewagi, należał do gości, którzy chcieli jak najszybciej odebrać „Niebieskim” nadzieję na uzyskanie jeszcze korzystnego wyniku. Cel osiągnęli w 58. minucie. Z prawej strony dośrodkował wprowadzony w przerwie Konstantin Vassiljev, a zamykający akcję Karol Mackiewicz, mimo asysty naszego obrońcy, zdołał zaskoczyć Skabę strzałem w krótki róg. Po chwili zaatakował Ruch, a wypad pod bramkę gości strzałem zakończył Konczkowski, z którym poradził sobie Drągowski. Kolejny szybki atak białostoczan zakończył się stratą kolejnego gola. W polu karnym znalazł się niepilnowany Frankowski i silnym strzałem podwyższył na 3:0. Nie mając nic do stracenia „Niebiescy” atakowali. Najbliżej szczęścia był wprowadzony w miejsce Stępińskiego Michał Efir, ale w 70. minucie po dośrodkowaniu Lipskiego z prawej strony spudłował w dogodnej sytuacji. W odpowiedzi groźnie strzelał Karol Świderski, ale Skaba zdołał sparować jego uderzenie na słupek. Goście mieli jeszcze ochotę na kolejne trafienie i doczekali się jeszcze jednego gola. W końcówce Mateusz Cichocki popełnił faul w polu karnym, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Piotr Tomasik.

O dzisiejszej porażce zdecydowała jedna akcja, jeden błąd. Oczywiście mamy na myśli sytuację z doliczonego czasu gry pierwszej połowy, kiedy z boiska wyleciał Matus Putnocky, a po chwili Jagiellonia objęła prowadzenie z rzutu karnego. Do tego momentu, przez całą pierwszą połowę, gra była wyrównana, chorzowianie nawet przeważali. O dzisiejszym spotkaniu nasz zespół będzie chciał szybko zapomnieć. Najważniejsze, by gorzką pigułkę przełknąć jak najszybciej i z bojowym nastawieniem przystąpić do ostatniego w tym roku meczu, z Termaliką w Niecieczy.

 

„NIEBIESCY”! GŁOWY DO GÓRY!

 

Relacja live TUTAJ.

 

Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 0:4 (0:1)

0:1 Taras Romanchuk z karnego, 45+6 min.
0:2 Karol Mackiewicz, 58 min.
0:3 Przemysław Frankowski, 63 min.
0:4 Piotr Tomasik z karnego, 87 min.
 
Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Cichocki, Oleksy – Surma, Iwański (45 Skaba) – Mazek, Lipski, Zieńczuk (88 Podgórski) – Stępiński (60 Efir); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Koj, Szyndrowski, Lenartowski, Szewczyk, Podgórski.
 
Jagiellonia: Drągowski – M. Baran, Tarasovs, Wasiluk, Tomasik – Frankowski (71 Świderski), Romanchuk (80 Grzyb), Góralski, Mackiewicz – Mystkowski (46 Vassiljev)– Cernych; trener: Michał Probierz.
Rezerwowi: K. Baran, Grzelczak, Sekulski, Pawlik.
 
Żółte kartki: Cichocki – M. Baran. 
Czerwona kartka:
Matus Putnocky za faul, 45+2 min.
Sędziował
: Daniel Stefański (Bydgoszcz).
Widzów: 7 225. 

 

 

Tomasz Ferens

źródło: własne; foto: Łukasz Laskowski/PressFocus
Grudzień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 
  • 21. kolejka II ligi: Ruch - Górnik Łęczna
    Godzina: 17:00
  • Urodziny Pawła Mandrysza
1
2
  • IX spotkanie z Fan Clubem Mikołów
    Godzina: 17:00
3
  • Barbórka
4
567
  • Urodziny Piotra Giela
  • Sparing: Ruch - Stal Brzeg
    Godzina: 11:30
8
9
10111213141516
171819
  • Urodziny Wojciecha Kędziory
20
212223
24252627
  • Urodziny Andrzeja Urbańczyka
28
29
  • Urodziny Tomasza Podgórskiego i Pawło Miahkowa
30
31 
zobacz więcej...

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni