Aktualności

Bez bramek na Cichej

Data dodania: 2016-02-12 16:54:41

Po bardzo wyrównanym pojedynku „Niebiescy” zremisowali z Zagłębiem Lubin 0:0.

Trener Waldemar Fornalik nie zaskoczył wyjściową jedenastką. Pojawiło się w niej dwóch byłych graczy Zagłębia, Paweł Oleksy i Maciej Iwański. Z kolei w składzie lubinian znalazły się znajome kibicom „Niebieskich” twarze, Łukasz Janoszka i Filip Starzyński.

„Niebiescy” zaczęli od ataku pozycyjnego. Zagłębie starało się uniemożliwić rozgrywanie piłki stoperom poprzez wysokie wyjście Starzyńskiego i Michala Papadopulosa, którzy już na linii pola karnego atakowali Rafała Grodzickiego i Michała Koja. W 6. minucie efektownym rajdem popisał się Kamil Mazek, ale jego strzał lewą nogą był zdecydowanie za lekki i Martin Polacek bez problemu wyłapał piłkę. Goście nie ograniczali się do obrony, sami starali się przejąć inicjatywę i narzucić chorzowianom swój styl gry. Bliski szczęścia w 10. minucie był Janoszka, którego uderzenie minimalnie minęło słupek bramki Matusa Putnockiego. Na odpowiedź Ruchu czekaliśmy 7 minut. Ładnie w środkową strefę wszedł Iwański, podał w pole karne do Mariusza Stępińskiego, ale obrońcy gości uprzedzili go i oddalili zagrożenie. Chwilę później minimalnie niecelnie prawą nogą uderzał Marek Zieńczuk. Wydawało się, że podopieczni Waldemara Fornalika przejmowali inicjatywę, ale Zagłębie wciąż groźnie atakowało. Najpierw świetna interwencja Putnockiego po strzale Starzyńskiego uratowała chorzowian przed utratą bramki, a chwilę później z dystansu mocno uderzył Maciej Dąbrowski, na szczęście niecelnie.

„Niebieskim” ciężko było przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę lubinian, ale konsekwentnie szukali swoich szans. W 30. minucie wzdłuż pola karnego pomknął Stępiński, odbita piłka trafiła na 20. metr wprost pod nogi Iwańskiego, który bez zastanowienia uderzył z dystansu, minimalnie obok lewego słupka. Gra na moment zrobiła się nieco bardziej otwarta. Najpierw lewą stroną pomknął aktywny w ofensywie Iwański, ale jego podanie do Stępińskiego było za mocne. W odpowiedzi zaatakował Starzyński, ale w polu karnym Arkadiusza Woźniaka uprzedził świetnie dysponowany Putnocky. „Figo” był wyróżniającą się postacią w ekipie Piotra Stokowca, po jego indywidualnej akcji Zagłębie stworzyło sobie kolejną sytuację, ale uderzenie byłego pomocnika „Niebieskich” zostało zablokowane i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Bardzo groźnie było pod bramką gości w 38. minucie. Po dośrodkowaniu Martina Konczkowskiego do główki doszedł „Stępel”, ale nie zdołał skierować piłki w światło bramki. W ciągu bardzo wyrównanych 45. minutach nie padł żaden gol, do szatni piłkarze schodzili przy bezbramkowym remisie.

Na początku drugiej połowy groźną sytuację stworzyli sobie „Niebiescy”. Indywidualnie pod pole karne przedarł się Mazek i wyłożył piłkę Stępińskiemu, ale napastnika Ruchu uprzedził Dorde Cotra. Chwilę później jeszcze lepszą okazję pod drugą bramką miał Janoszka. „Ecik” stanął „oko w oko” z Putnockim, ale słowacki bramkarz wygrał pojedynek i sparował nogą piłkę na rzut rożny. Po godzinie gry kolejną dobrą okazję mieli podopieczni Waldemara Fornalika. Grodzicki wystawił piłkę Zieńczukowi, który był tuż przed bramkarzem, ale przewrócił się na ziemię. Sędzia zdecydował, że nie było faulu, choć chorzowianie uważali, że należał im się rzut karny.

Obie drużyny starały się atakować, ale nie wynikały z tego żadne klarowne sytuacje do zdobycia bramki. W 78. minucie bardzo groźnie było pod bramką Ruchu, ale świetną interwencją znów popisał się „Puto”. Lubinianie nieco przycisnęli i chwilę później znów mieli okazję do zdobycia gola, ale w zamieszaniu w polu karnym przytomniejsi byli obrońcy „Niebieskich”. W odpowiedzi szybką kontrę wyprowadzili gospodarze, w pole karne wbiegł dobrze prezentujący się Mazek, ale podał niedokładnie i piłka spadła pod nogi obrońcy gości. W 89. minucie kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Woźniak, ale jeszcze lepszą interwencją Putnocky.

Obie ekipy szukały jeszcze swoich szans, bliżej szczęścia było Zagłębie, ale ostatecznie bramki nie padły. To był ciężki mecz, podopieczni Piotra Stokowca okazali się być dla chorzowian bardzo niewygodnym rywalem i po wyrównanym spotkaniu drużyny zasłużenie podzieliły się punktami.

 

Ruch Chorzów – Zagłębie Lubin 0:0

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Koj, Oleksy – Surma, Iwański (90 Hanzel) – Mazek, Lipski, Zieńczuk (61 Podgórski) – Stępiński (77 Efir); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Cichocki, Lenartowski, Moneta.

Zagłębie: Polacek – Todorovski, Zbozień, Dąbrowski, Cotra – Kubicki, Rakowski – Janoszka (89 Janus), Starzyński (84 Jagiełło), Woźniak – Papadopulos (73 K. Piątek); trener: Piotr Stokowiec.
Rezerwowi: Forenc, Luis Carlos, Guldan, Tosik.

Żółte kartki: Dąbrowski, Papadopulos, Janoszka. 
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 7 814.

 

Tomasz Ferens
Waldemar Kaim


 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni