Aktualności

„Niebieskie” święto w Zabrzu!

Data dodania: 2016-02-21 17:36:47

Derby dla Ruchu! „Niebiescy” zasłużenie pokonali Górnika 2:0 po golach Pawła Oleksego i Kamila Mazka.

W pierwszym składzie „Niebieskich” doszło do jednej zmiany. W miejsce Marka Zieńczuka od pierwszej minuty na placu gry pojawił się Tomasz Podgórski. Miejsce kontuzjowanego Mateusza Cichockiego na ławce zajął powracający po pauzie za kartki Marek Szyndrowski.


Początek meczu był nieco nerwowy. Od razu doszło do dwóch starć Łukasza Madeja z Michałem Kojem. Po drugim z nich odgwizdany został rzut wolny dla Górnika. Do dośrodkowania doszedł Radosław Sobolewski i głową uderzył obok słupka. Chwilę później groźnie z dystansu uderzał Aleksander Kwiek, ale również obok bramki. W odpowiedzi ładną akcję przeprowadzili „Niebiescy”. Z prawej strony wrzucał Martin Konczkowski, do główki doszedł Mariusz Stępiński, ale jego uderzenie sparował Radosław Janukiewicz i skończyło się tylko na rzucie rożnym. Tempo meczu było dosyć dobre, piłka szybko przenosiła się z jednego pod drugie pole karne. W 13. minucie z rzutu wolnego swoich sił spróbował Tomasz Podgórski, ale bramkarz Górnika spokojnie sobie poradził z tym uderzeniem. Bardzo groźnie zrobiło się potem pod bramką Matusa Putnockiego. Sam na sam wychodził już Paweł Widanow i tylko świetna, przytomna interwencja golkipera „Niebieskich” uchroniła ich przed utratą gola. Pierwszy kwadrans mógł się naprawdę podobać, obie drużyny były nastawione ofensywnie, oglądaliśmy dużo ciekawych akcji zakończonych strzałami. W kolejnej fazie spotkanie uspokoiło się, drużyny nieco opadły z sił po bardzo mocnym starcie i co za tym idzie, nie było lepszych sytuacji do zdobycia gola. Oba zespoły skorygowały ustawienia w defensywie, na boisku nie było już tyle miejsca do grania. W 37. minucie zagotowało się pod bramką chorzowian, ale podopieczni Waldemara Fornalika wyjaśnili sytuację i wybili piłkę. W samej końcówce pierwszej części gry odważniej zaatakowali „Niebiescy”. W doliczonym czasie gry mieliśmy niemal kopię akcji bramkowej z pierwszego derbowego pojedynku w tym sezonie. Po rzucie rożnym do zgranej przez Koja piłki dopadł Paweł Oleksy i z najbliższej odległości wpakował ją do siatki zabrzan, dając gościom prowadzenie do przerwy!


Druga część gry zaczęła się od ataku pozycyjnego chorzowian, którzy starali się jak najdłużej utrzymywać przy piłce, tym samym wytrącając przeciwnika z rytmu i nie dając mu szans do dobrego wejścia w grę po przerwie. W 48. minucie w pole karne wbiegł Kamil Mazek, wyłożył piłkę do znajdującego się tuż przed bramką Stępińskiego, ale jeden z obrońców Górnika ofiarnym wślizgiem wybił piłkę tuż sprzed linii, ratując tym samym swoją drużynę przed utratą drugiego gola. Gospodarze po chwili doszli do głosu i starali się zagrozić bramce Putnockiego. W 52. minucie do piłki w polu karnym doszedł Widanow, ale uderzył wysoko ponad poprzeczką. Po okresie przewagi zabrzan ciężar gry znów przeniósł się na drugą stronę boiska. Podopieczni Waldemara Fornalika nie chcieli forsować tempa, starali się skrupulatnie wykorzystać każde posiadanie piłki i przede wszystkim nie dać rywalom szans do wyprowazenia kontrataku. Groźnie pod bramką Gónika zrobiło się w 58. minucie. W pole karne wpadł Stępiński i już wydawało się, że nic z tej akcji nie będzie, ale po chwili dopadł do odbitej piłki i o mały włos a uprzedziłby Janukiewicza i wpakował futbolówkę do siatki. Po rzucie rożnym znów było niebezpiecznie, ponownie bliski zdobycia gola był Oleksy, który jednak nie doszedł do piłki. Potem z dystansu próbował Patryk Lipski, ale jego strzał okazał się niecelny. W 66. minucie niewiarygodną sytuację mieli „Niebiescy”. Piłkę w polu karnym dostał Stępiński, trochę za mocno ją wypuścił, ale powalczył do końca, odzyskał futbolówkę i wystawił idealnie do Mazka, który miał przed sobą niemal pustą bramkę. Uderzenie pomocnika Ruchu wybił jednak obrońca Górnika. Ekipa z Cichej prezentowała się dużo lepiej od gospodarzy, którzy nie potrafili opanować sytuacji i przejść do ataku. Próby wyprowadzania kontr świetnie kasowali środkowi pomocnicy chorzowskiej jedenastki. W końcu jednak udało im się wyjść z atakiem i po chwili groźnie zrobiło się pod bramką Putnockiego. Z piłką minął się Koj, ale defensywie chorzowian udało się wyjaśnić sytuację i wybić piłkę. Trener Ojrzyński wprowadził na boisko Michała Janotę i Macieja Korzyma, dając sygnał, że jego drużyna odważniej musi zaatakować „Niebieskich”. Rzeczywiście gospodarze większe siły przenieśli pod pole karne Putnockiego, a w obronie podeszli wyższym pressingiem. Taka taktyka skończyła się zabójczą kontrą Ruchu! Mazek wyprowadził piłkę środkiem boiska, odegrał do Stępińskiego, napastnik przegrał pojedynek z Janukiewiczem, ale do piłki dopadł znów „Mazi” i tym razem zachował zimną krew, pakując futbolówkę do siatki. „Niebiescy” podwyższyli prowadzenie, uciszając równocześnie 25. tysięcy kibiców Górnika zgromadzonych na stadionie.

Po bramce Ruch nadal atakował. Z rzutu wolnego swoich sił spróbował wprowadzony po przerwie Marek Zieńczuk, ale bramkarz zabrzan sparował piłkę na rzut rożny. Podopieczni Waldemara Fornalika kontrolowali grę, w szeregach gospodarzy było widać, że drugie trafienie ich podłamało. W 90. minucie strzału sprzed pola karnego spróbował Jose Kante, ale bez problemu poradził sobie z nim Putnocky. Chorzowianie zwalniali grę, utrzymywali posiadanie piłki i nie dali się pokonać do końca spotkania. Po bardzo dobrym meczu „Niebiescy” zasłużenie pokonali Górnika na jego terenie, psując tym samym inaugurację nowego stadionu w Zabrzu. Ruch wciąż rządzi Górnym Śląskiem!

 

Górnik Zabrze – Ruch Chorzów 0:2 (0:1)

0:1 Paweł Oleksy, 45+3 min.
0:2 Kamil Mazek, 80 min.

Górnik: Janukiewicz – Widanow, Szeweluchin, Danch, Magiera – Sobolewski (73 Janota), Kwiek – Gergel, Madej (73 Korzym), Steblecki (46 Golański) – Kante; trener: Leszek Ojrzyński.

Rezerwowi: Kasprzik, Kopacz, Kallaste, Matuszek.

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Koj, Oleksy – Surma, Iwański – Mazek (89 Hanzel), Lipski, Podgórski (76 Zieńczuk) – Stępiński (90 Efir); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Szyndrowski, Lenartowski, Moneta.

Żółta kartka: Gergel, Widanow, Magiera – Koj. 
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). 

 

Tomasz Ferens
Waldemar Kaim

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Październik
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
12345
  • 13. kolejka II ligi: Ruch - Resovia
    Godzina: 18:00
6
  • CLJ U'18: Motor Lublin - Ruch
    Godzina: 12:00
  • CLJ U'17: Stilon Gorzów Wielkopolski - Ruch
    Godzina: 12:00
7
8
  • Urodziny Jakuba Kowalskiego
9
10
  • Urodziny Artura Balickiego
11
12
  • CLJ U'17: Ruch - Odra Opole
    Godzina: 13:00
13
  • CLJ U'18: Ruch - Pogoń Szczecin
    Godzina: 14:00
14
  • Urodziny Dariusza Fornalaka
15
161718
  • CLJ U'18: Lech Poznań - Ruch
    Godzina: 11:00
19
  • 15. kolejka II ligi: Ruch - Widzew
    Godzina: 18:00
20
  • CLJ U'17: Śląsk Wrocław - Ruch
    Godzina: 12:00
21
2223
  • 14. kolejka II ligi: Elana Toruń - Ruch
    Godzina: 15:00
24
2526
  • CLJ U'18: Ruch - Wisła Kraków
    Godzina: 11:00
27
  • Urodziny Jakuba Bieleckiego
  • CLJ U'17: Zagłębie Lubin - Ruch
    Godzina: 14:30
28
293031 
zobacz więcej...

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni