Aktualności

Czekamy... Zdecyduje klasyfikacja fair play

Data dodania: 2016-04-09 17:37:48

„Niebiescy” ulegli w Gdańsku Lechii 0:2. Z chorzowianami punktami zrównało się Podbeskidzie i o tym, czy zagrają w grupie mistrzowskiej zdecyduje klasyfikacja fair play.

Na decydujące starcie Waldemar Fornalik wystawił nieco zaskakującą jedenastkę. Wykartkowanych Michała Koja i Mariusza Stępińskiego zastąpili Marek Szyndrowski i Michał Efir. Dodatkowo szkoleniowec chorzowian dokonał dwóch zmian. Na środku pomocy u boku Łukasza Surmy mecz zaczął Maciej Iwański, a na lewym skrzydle spotkanie rozpoczął Tomasz Podgórski.

Ranga pojedynku była ogromna. Obie ekipy walczyły o górną ósemkę i obie swój los miały w swoich rękach. Lechia potrzebowała zwycięstwa, zaś „Niebieskim” wystarczał remis. – Myślę, że ten mecz będzie dla nas najtrudniejszy w tym sezonie – przyznał przed spotkaniem bramkarz chorzowian, Matus Putnocky. Rzeczywiście, od początku było widać dużą mobilizację w obu jedenastkach. Pierwsze minuty były więc nerwowe, gospodarze szybko chcieli zepchnąć chorzowian do defensywy, to oni budowali ataki pozycyjne, zaś goście czekali na okazję do szybkiej kontry. W 7. minucie świetną akcją popisał się Milos Krasić, który po indywidualnej akcji w środku pola podał na skrzydło do Sławomira Peszko, a ten odegrał piłkę z powrotem do Serba. Ten został przewrócony w polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę, którą na bramkę zamienił Sebastian Mila. „Niebiescy” byli bliscy szybkiego odrobienia strat. Bardzo dobrą diagonalną piłkę do Podgórskiego posłał Rafał Grodzicki, „Podgór” odegrał do wchodzącego w pole karne Patryka Lipskiego, który uderzył tuż obok słupka. Szybko stracona bramka pokrzyżowała plany „Niebieskim”. To oni musieli odważniej zaatakować. Momentami udawało im się zepchnąć gospodarzy do defensywy, ale ciężko było o klarowne sytuacje strzeleckie. Taką z kolei mieli gdańszczanie w 30. minucie. Po wrzutce Flavio Paixao do główki z bardzo bliskiej odległości od bramki doszedł Lukas Haraslin, ale Putnocky świetnie skrócił kąt i udanie interweniował. Cztery minuty później niestety był już bezradny. Świetną piłkę w pole karne otrzymał Paixao, spokojnie przymierzył po długim słupku i podwyższył prowadzenie Lechii. Sytuacja Ruchu zrobiła się jeszcze gorsza, teraz podopieczni Waldemara Fornalika potrzebowali już dwóch trafień. Do przerwy nie udało się nawiązać kontaktu z rywalem, „Niebieskim” brakowało siły ognia i do szatni schodzili z dwubramkowym bagażem.

Wychodząc na drugą połowę chorzowianie nie mieli nic do stracenia. Już w pierwszej akcji wywalczyli rzut rożny, po którym w niezłej sytuacji znalazł się Kamil Mazek, ale uderzył wysoko nad bramką. Gospodarze nie atakowali już tak wysokim pressingiem, dawali „Niebieskim” więcej miejsca, ale grali uważnie z tyłu, pilnując korzystnego dla siebie rezultatu. Ekipie z Chorzowa ciężko było przedostać się pod pole karne rywala, próbowali zagrozić wrzutkami ze stałych fragmentów, ale te również nie przynosiły zamierzonego efektu. Po godzinie gry kibice Ruchu nerwowo spoglądali na wyniki z innych boisk, które również były niekorzystne, bo Wisła prowadziła z Zagłębiem Lubin, tym samym spychając chorzowian do dolnej ósemki. Tymczasem na boisku w Gdańsku Ruch konstruował kolejne ataki pozycyjne, ale wciąż nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. Dobrze prezentował się jednak wprowadzony po przerwie Łukasz Moneta. To on w 70. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lechii, ale ten dwukrotnie wyszedł obronną ręką z opresji. Później zakotłowao się pod bramką gospodarzy po rzucie rożnym, ale obrońcy wyjaśnili sytuację. Tymczasem Zagłębie wyrównało stan rywalizacji z Wisłą, co znaczyło że „Niebiescy” znów znaleźli się w górnej części tabeli. Trener Waldemar Fornalik dokonał trzeciej zmiany, dając szansę do zadebiutowania w Ekstraklasie Łukaszowi Siedlikowi. Obraz gry nie zmieniał się, goście wciąż atakowali, ale podopieczni Piotra Nowaka nie dopuszczali ich pod swoje pole karne. Ostatecznie „Niebieskim” nie udało się zdobyć nawet jednej bramki. Tymczasem Podbeskidzie wygrało 2:0 z Termalicą, co oznaczało, że o tym czy „Niebiescy” znajdą się w ósemce zadecyduje... klasyfikacja fair play.

 
Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.

 

Lechia Gdańsk – Ruch Chorzów 2:0 (2:0)

1:0 Sebastian Mila z rzutu karnego, 8 min.
2:0 Flavio Paixao, 34 min.

Lechia: Milinković-Savić – Janicki, Maloca, Wawrzyniak – Haraslin (60 Stolarski), Mila (68 Kovacević), Krasić (85 Wojtkowiak), Chrapek, Peszko – F. Paixao, Kuświk; trener: Piotr Nowak.
Rezerwowi: Marić, Łukasik, Kobylański, Buksa.

Ruch: Putnocky – Konczkowski, Grodzicki, Szyndrowski, Oleksy – Surma, Iwański (46 Hanzel) – Mazek (59 Moneta), Lipski, Podgórski – Efir (73 Siedlik); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Cichocki, Lenartowski, Zieńczuk.

Żółte kartki: Janicki, Wawrzyniak. 
Sędziował
: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 19 368.

 

Tomasz Ferens
Waldemar Kaim


 

źródło: własne
Listopad
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • Urodziny Gracjana Komarnickiego
2
  • 16. kolejka Nice 1 Ligi: Zagłębie Sosnowiec - Ruch
    Godzina: 20:45
3
  • LWJS: Ruch - GKS Tychy
    Godzina: 11:00
  • CLJ U'17: Zagłębie Lubin - Ruch
    Godzina: 13:00
4
5
67
  • Urodziny Mello
8
910
  • CLJ U'17: Stal Brzeg - Ruch
    Godzina: 12:00
11
  • Urodziny Bojana Markovicia
  • LWJS: Gwarek Zabrze - Ruch
    Godzina: 11:30
12
13141516
  • Urodziny Krzysztofa Warzychy
  • 18. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Stal Mielec
    Godzina: 20:45
17
18
  • Urodziny Nikołaja Bankowa
19
2021
  • 17. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Wigry Suwałki
    Godzina: 18:00
22
232425
  • 19. kolejka Nice 1 Ligi: Chrobry Głogów - Ruch
    Godzina: 15:00
26
27282930 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni