Aktualności

Gram ryzykownie

Data dodania: 2016-08-08 21:10:52

Ekstraklasowy debiut zaliczył dziś bramkarz Kamil Lech. Jak wychowanek „Niebieskich” ocenił swój premierowy występ?

Lech miał już na swoim koncie jedno oficjalne spotkanie w pierwszej drużynie. Latem 2014 r. w rewanżowym meczu z Metalistem Charków wszedł do chorzowskiej bramki, gdy czerwoną kartkę zobaczył Krzysztof Kamiński. Niespełna 20-letni wówczas golkiper pokazał się z bardzo dobrej strony, kilkoma interwencjami ratował „Niebieskich” przed utratą gola. Po pucharowym debiucie wydawało się, że to tylko kwestią czasu, kiedy Lech na stałe będzie strzegł bramki „Niebieskich”. Na kolejny występ, tym razem pierwszy w Ekstraklasie, przyszło mu jednak czekać blisko 2 lata. – Na pewno cieszę się z debiutu, ale wynik mógł być inny i bardzo żałujemy, że tego meczu nie wygraliśmy – stwierdził na gorąco po końcowym gwizdku Kamil Lech. – Mam nadzieję, że w kolejnym meczu znów wyjdę w podstawowym składzie i wtedy już zgarniemy trzy punkty. Bardzo się cieszę, że trener dał mi szansę i dziękuję mu za to. Teraz czeka nas dalsza ciężka praca, która, mam nadzieję, już za niedługo zaprocentuje – dodał golkiper Ruchu, 52. zawodnik w historii, który strzegł chorzowskiej bramki w ekstraklasowym spotkaniu.

Po dwóch kolejnych wyjazdowych porażkach „Niebiescy” dopisali dziś do swojego dorobku jeden punkt. W zespole czuć jednak niedosyt. – Jeśli nie można wygrać to trzeba zremisować. Na pewno odczuwamy niedosyt, bo patrząc na przebieg pierwszej połowy to mogliśmy wygrać ten mecz. Niestety zamiast trzech punktów jest jeden – mówił Kamil Lech, który wyjaśnia wyjście z bramki przy drugim golu dla Wisły Płock. – To była instynktowna decyzja, a ja gram bardzo ryzykownie na przedpolu. W tej sytuacji postanowiłem wyjść z bramki i wybić piłkę, ale niestety nie udało się i nabiłem przeciwnika, a futbolówka wpadła do siatki. W tej sytuacji miałem też trochę pecha, bo gdyby piłka poszła obok słupka to nie byłoby o czym mówić – analizował młody golkiper chorzowian, który liczy na kolejne występy. – Mam nadzieję, że dalej będę dostawał szanse, a następne mecze będę kończył w lepszym nastroju – z zerowym kontem i trzema punktami – zaznaczył na koniec Kamil Lech.

 

Robert Kasperczyk
Tomasz Ferens

 

źródło: własne; foto: Rafał Rusek i Łukasz Laskowski/PressFocus
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni