Aktualności

MAMY TO! Zwycięstwo w Krakowie!

Data dodania: 2016-08-14 17:31:01

Po emocjonującym spotkaniu Ruch pokonał w Krakowie Wisłę 2:1! Bramki dla naszego zespołu zdobyli Mariusz Stępiński i Paweł Oleksy. Brawo drużyna!

Po pucharowym spotkaniu w Olsztynie, w którym szansę gry dostali zmiennicy, na starcie z „Białą Gwiazdą” trener Waldemar Fornalik powrócił do „ligowego” zestawienia. Dokonał jednak dwóch korekt: na lewą stronę defensywy powrócił Paweł Oleksy, a Miłosza Przybeckiego, który mecz ze Stomilem zakończył z urazem, zastąpił Kamil Mazek. W ekipie Wisły zabrakło natomiast Pawła Brożka, Richarda Guzmicsa czy Łukasza Załuski.

Pierwsze minuty spotkania to przewaga gospodarzy, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i skutecznie hamowali próby ofensywnych akcji chorzowian. „Wiślacy” lepiej weszli w mecz, co dało efekt bramkowy już w 5. minucie. Prostopadłą piłkę w pole karne dostał Mateusz Zachara i strzałem w długi róg pokonał Kamila Lecha. Później jeszcze kilkukrotnie było groźnie w naszej „szesnastce” lecz albo nasza defensywa wychodziła z zagrożenia obronną ręką, albo miejscowi spóźniali się z zamykaniem akcji. „Niebiescy” byli bardzo blisko wyrównania w 16. minucie. W pobliżu narożnika pola karnego sfaulowany został Piotr Ćwielong. Do stojącej piłki podszedł oczywiście stały wykonawca rzutów w wolnych w ekipie Ruchu, Patryk Lipski. Rozgrywający chorzowian świetnie przymierzył i już widzieliśmy piłkę lądującą w okienku bramki, jednak Michałowi Miśkiewiczowi z pomocą przyszedł słupek. Ta sytuacja nieco pobudziła naszą grę. Teraz krakowianie więcej czasu poświęcali na obronę. Efekty odważniejszej gry przyszły szybko. Z prawej strony piłkę w pole karne wstrzelił Lipski, a mocnym uderzeniem wyrównanie „Niebieskim” dał niezawodny Mariusz Stępiński.

Kolejne minuty mogły się podobać nawet najbardziej wybrednym sympatykom naszej ligi. Piłka przenosiła się szybko spod jednej pod drugą bramkę. I niemal za każdym razem było groźnie. Najpierw minimalnie pomylił się Jakub Bartosz, a po chwili kolejno „Stępel” i Ćwielong. „Biała gwiazda” odpowiedziała dwoma mocnymi strzałami z dystansu, z którymi na szczęście poradził sobie Lech. Końcówka pierwszej części to znów przewaga Wisły, która kilka razy zagroziła chorzowskiej bramce, raz golkipera „Niebieskich” uratował słupek!

Ruch ruszył ponownie do ataku wraz z pierwszym gwizdkiem drugiej części spotkania. Z prawej strony Stępiński dośrodkował wprost na głowę Ćwielonga, ale Miśkiewicz poradził sobie z jego strzałem. Kolejne zagrożenie zakończyło się drugim golem dla „Niebieskich”. Z rzutu rożnego dośrodkował Lipski. Kluczowe w tej akcji było przedłużenie wrzutki przez Grodzickiego, po czym zakotłowało się tuż przed linią bramkową Wisły. W golkipera gospodarzy trafili Martin KonczkowskiMichał Koj, a ostatecznie piłkę do siatki wepchnął Paweł Oleksy.

„Wiślacy” długo nie mogli się otrząsnąć po stracie drugiego gola. Chorzowianie przejęli kontrolę nad meczem i mogli się pokusić o kolejne trafienia. Najbliżej było w 68. minucie. Z rzutu wolnego wrzucił Lipski, piłkę wzdłuż bramki zgrał rozgrywający spotkanie nr 200 w barwach Ruchu Rafał Grodzicki, a całą akcję strzałem w słupek zakończył Martin Konczkowski. „Niebieskich” należy pochwalić nie tylko za dwie zdobyte bramki, ale także za mądrą grę po objęciu prowadzenia. Podopieczni trenera Waldemara Fornalika zacieśnili szyki obronne, skutecznie rozbijali akcje rywali i często oddalali grę od własnej bramki przy okazji jeszcze kilkukrotnie tworząc zagrożenie w polu karnym Wisły.

Nasza drużyna kontrolowała grę aż do ostatniego gwizdka i zasłużenie wywiozła z trudnego krakowskiego terenu tak potrzebne 3 punkty! Brawo „Niebiescy”!

 
Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.
 

Wisła Kraków – Ruch Chorzów 1:2 (1:1)

1:0 Mateusz Zachara, 5 min.
1:1 Mariusz Stępiński, 25 min.
1:2 Paweł Oleksy, 55 min.

Wisła: Miśkiewicz – Bartosz, Głowacki, Sadlok, Pietrzak – Mączyński, Popović (66 Brlek) – Boguski, Drzazga (46 Ondrasek), Małecki (58 Mójta) – Zachara; trener: Dariusz Wdowczyk.
Rezerwowi: Zając, Żemło, Uryga, Cywka.

Ruch: Lech – Konczkowski, Grodzicki, Koj, Oleksy – Surma, Urbańczyk – Mazek (69 Moneta), Lipski, Ćwielong – Stępiński (90 Arak); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Cichocki, Kowalczyk, Walski, Nowak.

Żółte kartki: Sadlok, Mójta, Mączyński – Grodzicki.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 12 073.

 

Tomasz Ferens

 

źródło: własne; foto: Rafał Rusek/PressFocus
Czerwiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • 37. kolejka Lotto Ekstraklasy: Ruch - Górnik Łęczna
    Godzina: 20:30
2
3
  • LWJS: Ruch - Podbeskidzie Bielsko-Biała
    Godzina: 11:00
4
56
  • LWJS: UKS Ruch Chorzów - Ruch Chorzów SA
    Godzina: 18:00
7
891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny


Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Partner akademii

Sponsor techniczny




Partnerzy

Partnerzy medialni