Aktualności

„Pepe” i spółka zdobyli Wrocław!

Data dodania: 2016-09-12 17:05:14

Po bardzo dobrej grze „Niebiescy” zasłużenie pokonali na wyjeździe Śląsk Wrocław 2:1. Bohaterem chorzowian okazał się zdobywca dwóch goli, Piotr Ćwielong.

Miejsce pauzującego za kartki Pawła Oleksego w pierwszym składzie „Niebieskich” zajął Michał Koj, zaś parę stoperów stworzyli Rafał Grodzicki i Marcin Kowalczyk. W ataku trener Waldemar Fornalik postawił tym razem nie na Jakuba Araka, a Eduardsa Visnakovsa, dla którego był to pierwszy występ po powrocie do Ruchu.

Już w swojej pierwszej akcji Łotysz narobił sporo zamieszania w polu karnym rywala, walcząc zawzięcie o futbolówkę, ale ostatecznie nie udało mu się oddać strzału. Obie drużyny w początkowej fazie spotkania grały uważnie w obronie, nie dopuszczając rywali do groźnych sytuacji. „Niebiescy” dwa razy urwali się lewym skrzydłem, ale dośrodkowania Koja i Ćwielonga nie dotarły do adresatów. W 21. minucie podanie Rafała Grodzickiego przejął Ryota Morioka, popędził na bramkę chorzowian i stanął oko w oko z Kamilem Lechem, ale bramkarz Ruchu popisał się świetnym refleksem i uratował zespół przed utratą gola. Chwilę później znów było bardzo groźnie. Z dystansu uderzał Kamil Biliński, a piłka minimalnie minęła bramkę. To były dwa poważne ostrzeżenia dla gości. Podopieczni Waldemara Fornalika kilka razy próbowali wrzucać piłkę w pole karne, ale dośrodkowania były zazwyczaj przecinane przez obrońców Śląska. Pierwszą stuprocentową sytuację stworzyli sobie w 38. minucie i od razu ją wykorzystali. Patryk Lipski w tempo podał do wbiegającego lewą stroną na pełnej prędkości Piotra Ćwielonga, który popisał się przepiękną podcinką i wyprowadził „Niebieskich” na prowadzenie. Warto podkreślić, że był to pierwszy gol, jaki padł w tym sezonie na stadionie we Wrocławiu, a strzelił go były zawodnik WKS-u, który z szacunku dla swojego byłego klubu nie celebrował trafienia. W bardzo wyrównanej pierwszej połowie Ruch popisał się zabójczą skutecznością, dzięki czemu do szatni schodził z jednobramkowym prowadzeniem.

W drugiej części Śląsk musiał zaatakować, by odrobić straty. Groźny strzał z powietrza oddał Morioka, ale na szczęście piłka poszybowała nad poprzeczką. Chorzowianie odpowiedzieli najlepiej, jak tylko mogli. Znowu klasę pokazał najlepszy tego dnia w ofensywie Ruchu Piotr Ćwielong, który we Wrocławiu czuł się bardzo dobrze. Po rzucie rożnym przejął wybitą piłkę, bez namysłu, precyzyjnie uderzył lewą nogą w krótki róg bramki Pawełka i mieliśmy już 2:0!

Pięć minut później „Pepe” był o krok od skompletowania hat-tricka. Podopieczni Waldemara Fornalika wyprowadzili wręcz wzorową kontrę. Najpierw Lipski wypuścił skrzydłem Mazka, który zszedł do środka, wycofał piłkę do Surmy, a ten natychmiast uruchomił wbiegającego prawą stroną Konczkowskiego. Obrońca chorzowian wrzucił piłkę idealnie na głowę niepilnowanego w polu karnym Ćwielonga, ale tym razem lewy pomocnik ekipy z Cichej nie zdołał trafić w bramkę. Goście raz po raz groźnie kontrowali gospodarzy, którzy odkryli się i nie nadążali za szybkimi atakami naszego zespołu. W 60. minucie Mazek wrzucił piłkę w pole karne do Visnakovsa, ale jego strzał zablokował obrońca Śląska. Podopieczni Waldemara Fornalika prezentowali się dużo lepiej, nie dając Śląskowi okazji, by „wrócił” do gry. Taka nadarzyła się w 72. minucie. Prostopadłą piłkę w polu karnym otrzymał wprowadzony po przerwie Sito Riera, ale jego podanie przeciął świetnie spisujący się Marcin Kowalczyk. Na wyróżnienie zasługiwał nie tylko sprowadzony niedawno stoper. Cała drużyna prezentowała się w obronie bardzo dobrze. Niestety w 74. minucie sędzia podyktował rzut karny po interwencji Lecha. Na nic zdały się zaciekłe protesty chorzowian, do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Morioka i trafił tuż przy słupku. Ruch prezentował się znacznie lepiej, ale wrocławianom udało się zdobyć bramkę kontaktową. Po golu złapali wiatr w żagle i zaczęli częściej pojawiać się pod bramką gości. Podopieczni Waldemara Fornalika szybko jednak uspokoili sytuację i oddalili zagrożenie. Wrocławianie nie zdołali już stworzyć sobie żadnej sytuacji. „Niebiescy” jak najbardziej zasłużenie zdobyli trzy punkty.

Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.

Śląsk Wrocław – Ruch Chorzów 1:2 (0:1)

0:1 Piotr Ćwielong, 38 min.
0:2 Piotr Ćwielong, 52 min.
1:2 Riota Morioka z rzutu karnego, 75 min.

Śląsk: Pawełek – Pawelec, Celeban, Kokoszka, Dwali – Stjepanović, Goncalves – Madej (62 Engels), Morioka, Alvarinho (69 Roman) – Biliński (62 Riera); trener: Mariusz Rumak.
Rezerwowi: Kamenar, Zieliński, Grajciar, Mervo.

Ruch: Lech – Konczkowski, Grodzicki, Kowalczyk, Koj – Surma, Urbańczyk – Mazek (90 Przybecki), Lipski, Ćwielong – Visnakovs (83 Arak); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Cichocki, Hanzel, Nowak, Niezgoda.

Żółte kartki: Alvarinho, Dwali – Grodzicki, Urbańczyk. 
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Widzów: 8 384.


Waldemar Kaim

 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Sierpień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123
  • 2. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Chrobry Głogów
    Godzina: 20:45
4
56
7
  • 1/16 finału Pucharu Polski: Ruch - Chrobry Głogów
    Godzina: 19:00
8
  • Urodziny Kewina Paszka
9
1011
  • 3. kolejka Nice 1 Ligi: Drutex-Bytovia Bytów - Ruch
    Godzina: 19:00
12
13
141516171819
  • Urodziny Kamila Słomy
20
21
  • 5. kolejka Nice 1 Ligi: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch
    Godzina: 20:45
22
23
  • Urodziny Pani Reni
24
  • Urodziny Bartosza Nowaka
25
  • Urodziny Mateusza Soboty
26
27
28293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni