Aktualności

Porażka przy pustych trybunach

Data dodania: 2016-09-16 17:26:03

„Niebiescy” ulegli na własnym boisku Termalice 0:1. Grający całą drugą połowę w dziesiątkę gospodarze walczyli o remis do ostatnich minut, ale ostatecznie pomimo kilku dogodnych okazji nie udało im się zdobyć punktów.

Trener Waldemar Fornalik postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu i od pierwszej minuty posłał do boju dokładnie taką samą jedenastkę, jak na mecz ze Śląskiem.

W związku z nałożoną na „Niebieskich” karą spotkanie rozegrane zostało przy pustych trybunach. Spokojnie było też na murawie, gdzie w początkowej fazie meczu żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce rywala. Wydawało się, że to gospodarzom bardziej zależy na przejęciu inicjatywy i odważniejszym zaatakowaniu rywala, ale wynik otworzyli podopieczni Czesława Michniewicza. Dośrodkowanie z prawej strony na bramkę zamienił Vladislavs Gutkovskis i od 23. minuty chorzowianie musieli gonić wynik. Ruch starał się znaleźć sposób na grę w ofensywie, ale dobrze zorganizowana obrona „Słoników” nie dopuszczała gospodarzy pod swoją bramkę. W 36. minucie podopieczni Waldemara Fornalika wzięli się do roboty i trzykrotnie w bardzo krótkim odstępie czasu poważnie zagrozili bramce Krzysztofa Pilarza. Najpierw po dośrodkowaniu z prawej strony do główki doszedł Piotr Ćwielong, ale z jego strzałem poradził sobie bramkarz gości. Chwilę później znów dobrze interweniował, po strzale Marcina Kowalczyka, a za trzecim razem uratował go słupek, ponownie po uderzeniu stopera „Niebieskich”. Mecz rozkręcił się na dobre, bo w odpowiedzi na nawałnicę Ruchu świetną okazję stworzyli sobie zawodnicy z Niecieczy, jednak bardzo dobrym refleksem popisał się Kamil Lech. Niestety w 42. minucie na chorzowian spadł kolejny cios, w postaci czerwonej kartki dla Kowalczyka za faul na wychodzącym na czystą pozycję Gutkovskisie. Z rzutu wolnego przymierzył Roman Gergel, ale Lech pofrunął w powietrzu i sparował futbolówkę na poprzeczkę. Do przerwy „Niebiescy” przegrywali 0:1, a w dodatku musieli gonić wynik w dziesięciu.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku i już w pierwszej akcji mogli doprowadzić do wyrównania. W pole karne wpadł Eduards Visnakovs i po ziemi uderzył w długi róg, jednak nieznacznie niecelnie. W początkowej fazie chorzowianie zamknęli rywala na własnej połowie, ale goście wyszli z opresji bez szwanku i uspokoili grę. W 55. minucie strzału z daleka spróbował Michał Koj, uderzenie było bardzo mocne, jednak zabrakło precyzji. Nieco lepiej wyglądała próba Macieja Urbańczyka, ale czujny w bramce był Pilarz, który złapał uderzenie młodego pomocnika „Niebieskich”. Podopieczni Czesława Michniewicza skupili szyki obronne dosyć głęboko, zostawiając sporo miejsca do rozegrania obrońcom Ruchu, ale za to bardzo zagęszczając okolice pola karnego, przez co ekipa z Cichej miała duże problemy, by znaleźć sposób na przedarcie się przez szczelny mur „Słoników”. Goście swoich szans szukali oczywiście w kontratakach. W 73. minucie jeden z nich mógł zakończyć się golem, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Martin Konczkowski, który w ostatniej chwili zablokował uderzenie rywala. W 76. minucie zrobiło się bardzo gorąco, najpierw pod bramką Pilarza, gdzie po rzucie rożnym kilkukrotnie gracze „Niebieskich” byli blokowani przez rywali. Goście z tej sytuacji uratowali się najepiej jak mogli, bo udało im się wyjść z bardzo groźnym kontratakiem. Trzech graczy z Niecieczy ruszyło do kontry, podczas gdy w obronie chorzowian został osamotniony Urbańczyk. Podopieczni Czesława Michniewicza dobrze rozprowadzili akcję, w efekcie czego w sytuacji sam na sam znalazł się Kędziora i próbował przelobować wychodzącego z bramki Lecha, ale na szczęście uderzył obok słupka. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i za wszelką cenę próbowali doprowadzić przynajmniej do wyrównania. W 84. minucie piłkę za kołnierz Pilarza próbował wrzucić Ćwielong, ale bramkarz gości przytomnie sparował futbolówkę na rzut rożny, po którym znów pod jego bramką zrobiło się spore zamieszanie. Próbował Arak, Ćwielong, chorzowianie robili co mogli, ale wciąż nie przekładało się to na wynik. W jednej z ostatnich akcji piłkę meczową miał Miłosz Przybecki. Wprowadzony po przerwie skrzydłowy pięknie złożył się w polu karnym do strzału z woleja, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Pomimo gry w dziesięciu „Niebiescy” naciskali całą drugą połowę, jednak zabrakło im argumentów, by zdołać uratować choćby jeden punktu.

 
 
Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.


Ruch Chorzów – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0:1 (0:1)

0:1 Vladislavs Gutkovskis, 23 min.

Ruch: Lech – Konczkowski, Grodzicki, Kowalczyk, Koj – Surma (19 Nowak), Urbańczyk – Mazek (76 Przybecki), Lipski, Ćwielong – Visnakovs (62 Arak); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Skaba, Oleksy, Hanzel, Niezgoda.

Termalica: Pilarz – Fryc, Osyra, Putiwcew, Guilherme – Babiarz, Jovanović – Gergel, Kupczak, Wróbel (67 Stefanik) – Gutkovskis (75 Kędziora); trener: Czesław Michniewicz.
Rezerwowi: Trela, Szarek, Misak, Smuczyński, Nowak.

Żółte kartki: Lipski, Konczkowski, Ćwielong – Fryc, Guilherme, Kędziora, Babiarz.
Czerwona kartka: Marcin Kowalczyk za faul, 42 min.
Sędziował
: Paweł Gil (Lublin).
Mecz bez udziału publiczności.

 

Tomasz Ferens

Waldemar Kaim

 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Sierpień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123
  • 2. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Chrobry Głogów
    Godzina: 20:45
4
56
7
  • 1/16 finału Pucharu Polski: Ruch - Chrobry Głogów
    Godzina: 19:00
8
  • Urodziny Kewina Paszka
9
1011
  • 3. kolejka Nice 1 Ligi: Drutex-Bytovia Bytów - Ruch
    Godzina: 19:00
12
13
141516171819
  • Urodziny Kamila Słomy
20
21
  • 5. kolejka Nice 1 Ligi: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch
    Godzina: 20:45
22
23
  • Urodziny Pani Reni
24
  • Urodziny Bartosza Nowaka
25
  • Urodziny Mateusza Soboty
26
27
28293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni