Aktualności

Mecz niewykorzystanych okazji

Data dodania: 2016-11-26 17:17:07

Spotkanie było wyrównane, ale Jagiellonia okazała się lepsza o jedną bramkę. „Niebieskim” udało się wykorzystać tylko jedną z wielu stworzonych sytuacji, zaś goście popisali się wyjątkową skutecznością i pokonali chorzowian 2:1.

„Niebiescy” rozpoczęli mecz w takim samym zestawieniu, jak w zwycięskim pojedynku z Górnikiem Łęczna. W ataku zameldował się Jarosław Niezgoda, za nim ustawiony był Patryk Lipski. Na środku obrony znów stanął duet złożony z Michała Helika i Marcina Kowalczyka.

Po wyrównanym początku do głosu doszli chorzowianie, którzy próbowali zaskoczyć Mariana Kelemena ze stałych fragmentów gry, ale obrona „Jagi” radziła sobie dobrze. Goście też nie potrafili przebić się przez dobrze ustawioną defensywę Ruchu. Przez długi czas nie było to porywające widowisko. Żadna z drużyn nie była w stanie zagrozić rywalowi. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do 35. minuty, kiedy Jagiellonia zdobyła typową bramkę „z niczego”. Zamieszanie po rzucie rożnym wykorzystał Fedor Cernych, który dopadł do piłki i z najbliższej odległości pokonał Libora Hrdlickę. Chorzowianie nie prezentowali się dobrze w pierwszej części gry. Rywale również nie pokazali nic wielkiego, ale byli do bólu skuteczni. W 44. minucie fenomenalnie z rzutu wolnego przymierzył Konstantin Vassiljev i do przerwy było 2:0 dla białostoczan.

Po zmianie stron obraz gry zbytnio się nie zmienił. Szkoleniowiec „Niebieskich” wprowadził na boisko Jakuba Araka, ale ciężko mu było walczyć z rosłymi obrońcami Jagiellonii. Goście starali się jak najdłużej utrzymywać przy piłce, nie forsując zbytnio tempa gry. Dobrze w środku pola prezentowali się Jacek Góralski i Taras Romanczuk, przez co chorzowianie mieli problemy z rozegraniem piłki. Groźnie zrobiło się w 60. minucie. Kelemen wyszedł daleko przed bramkę i wybił piłkę na tyle nieszczęśliwie, że dopadł do niej Patryk Lipski. Kibice domagali się, by „Lipa” lobował wysoko wysuniętego bramkarza gości. Pomocnik Ruchu nie zdecydował się na ten krok, rozegrał akcję na lewo, chwilę później znalazł się w polu karnym, ale golkiper „Jagi” go uprzedził i zażegnał niebezpieczeństwa. „Niebieskim” niełatwo było skonstruować skuteczny atak. Blisko było po główce Araka, który precyzyjnie skierował piłkę w długi róg bramki, ale ładną i skuteczną interwencją popisał się Kelemen. Chwilę później doszło do kontrowersyjnej sytuacji, znów z „Arczim” w roli głównej. Napastnik chorzowian był faulowany, zdaniem sędziego, tuż przed polem karnym, co wywołało oburzenie sztabu szkoleniowego drużyny z Cichej, który, tak jak kibice, uważał, że „Niebieskim” należał się rzut karny. Ostatecznie skończyło się na wolnym, do którego podszedł Helik i uderzył po ziemi w długi róg. Bramkarz Jagiellonii z najwyższym trudem obronił, piłka spadła pod nogi Kowalczykowi, ale jego dobitka okazała się nieskuteczna. Gospodarze jednak wyraźnie się obudzili. Znów bramce Kelemena zagroził „Helio”, który doszedł po stałym fragmencie do główki, ale znów górą był słowacki golkiper. Sytuacje były, brakowało skuteczności. Sam na sam z bramkarzem wyszedł Miłosz Przybecki, ale uderzył wprost w wychodzącego Kelemena, zdecydowanie bohatera meczu w ekipie gości. W doliczonym czasie gry faulowany w polu karnym był Arak i tym razem sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Piotr Ćwielong i pewnie wykorzystał okazję.

W drugiej połowie gra Ruchu wyglądało lepiej pod względem kreowania sytuacji bramkowych. Zabrakło jednak skuteczności i udało się zdobyć tylko jednego gola. Ruch – Jagiellonia 1:2.

 
Relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.


Ruch Chorzów – Jagiellonia Białystok 1:2 (0:2)

0:1 Fedor Cernych, 35 min.
0:2 Konstantin Vassiljev z rzutu wolnego, 44 min.
1:2 Piotr Ćwielong z rzutu karnego, 90+2 min.

Ruch: Hrdlicka – Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio – Surma (80 Nowak), Urbańczyk – Ćwielong, Lipski, Moneta (58 Przybecki) – Niezgoda (46 Arak); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Miszczuk, Cichocki, Oleksy, Walski.

Jagiellonia: Kelemen – Grzyb, Runje, Guti, Straus – Romanczuk, Góralski – Frankowski, Vassiljev (85 Górski), Chomczenowski (68 Świderski) – Cernych (90 Mystkowski); trener: Michał Probierz.
Rezerwowi: Węglarz, Wasiluk, Szymonowicz, Szymański.

Żółte kartki: Helik, Pazio.
Sędziował
: Krzysztof Jakubik (Siedlce). 
Widzów: 6 587.

 

Waldemar Kaim

 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni