Aktualności

Idziemy w górę!

Data dodania: 2017-02-27 17:26:20

„Niebiescy” pokonali na Cichej Śląsk Wrocław 2:0 i opuścili strefę spadkową!

Wobec urazu Martina Konczkowskiego trener Waldemar Fornalik zmuszony był do przemeblowania obrony. Na prawej stronie mecz zaczął Marcin Kowalczyk, a na lewej powracający po długiej przerwie Michał Koj, który musiał wystąpić w specjalnym kasku na głowie. Pauzującego za czerwoną kartkę Adama Pazio zastąpił Łukasz Moneta. Opromienieni zwycięstwem w Warszawie chorzowianie przystępowali do meczu z chęcią odniesienia drugiej wygranej z rzędu, co w tym sezonie jeszcze się nie udało.

Śląsk od początku był nastawiony ofensywnie. Podopieczni Jana Urbana dłużej utrzymywali się przy piłce, ale „Niebiescy”, podobnie jak tydzień wcześniej w Warszawie, wykazali się dyscypliną w obronie i zabójczą precyzją. W 8. minucie długie podanie od Patryka Lipskiego dostał Miłosz Przybecki, który wykorzystując swoją szybkość wyprzedził obrońcę i sprytnym lobem pokonał Mariusza Pawełka wyprowadzając chorzowian na prowadzenie. Goście po straconej bramce rzucili się do odrabiania strat i dwukrotnie byli tego bliscy. Najpierw po zamieszaniu w polu karnym piłkę wybił Kowalczyk, ratując zespół przed utratą gola. Chwilę później z groźnym uderzeniem poradził sobie Libor Hrdlicka. Podopieczni Waldemara Fornalika nie chcieli popełnić błędu, bronili się dużą liczbą zawodników i czekali na okazje do kontrataków. Nie kombinowali, kiedy tylko była okazja, prostymi środkami, jak najszybciej próbowali dostać się pod pole karne rywali. Kilka razy było blisko, ale brakowało ostatniego podania. Graczom z Wrocławia udawało się dochodzić pod bramkę Hrdlicki, ale za każdym razem było tam sporo zawodników w niebieskich koszulkach, uniemożliwiających im oddanie skutecznego strzału. W 38. minucie udało im się wyrównać, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną i nie uznał bramki zdobytej przez Kamila Bilińskiego. Do szatni „Niebiescy” schodzili z jednobramkową przewagą, ale nie można było mówić o pewnym prowadzeniu, Śląsk również miał swoje okazje, a chorzowianie musieli cały czas być czujni w obronie, by nie zaprzepaścić korzystnego rezultatu.

Druga połowa mogła zacząć się tak samo, jak pierwsza. Prostopadłe podanie w pole karne otrzymał Jarosław Niezgoda, ale minimalnie szybciej do piłki dopadł Pawełek i wybił ją spod nóg napastnika „Niebieskich”. Chwilę później z ostrego kąta uderzył dobrze prezentujący się tego dnia Przybecki, ale nie zaskoczyło to bramkarza Śląska. Podopieczni Waldemara Fornalika ustawili się wyżej i przez moment na środku boiska powstała luka, ale gospodarzom udało się szybko opanować sytuację. W 60. minucie indywidualną akcją popisał się Niezgoda, który przebiegł z piłką pół boiska, wpadł w pole karne, minął obrońcę i uderzył po długim rogu, niestety obok bramki. Podobnie jak w pierwszej części gry, goście przedostawali się pod pole karne Ruchu, ale albo obrońcy wykazywali się dużym poświęceniem i wybijali piłkę, albo zawodnicy Śląska byli po prostu nieskuteczni. Z kolei chorzowianie mieli w swoich szeregach Niezgodę. W 70. minucie snajper Ruchu samotnie pomknął w stronę bramki, minął obrońcę, który ratował się faulem i sędzia był zmuszony podyktować rzut karny. Do ustawionej na 11. metrze piłki podszedł Rafał Grodzicki i jak na kapitana przystało pewnym strzałem pokonał Pawełka podwyższając prowadzenie gospodarzy. Gol podłamał zawodników „WKS-u”, a w szeregi ekipy z Cichej wprowadził nieco spokoju. Podopieczni Waldemara Fornalika koncentrowali się na solidnym ustawieniu obrony i pilnowaniu korzystnego rezultatu, choć gdy tylko była ku temu okazja, starali się szukać kolejnych trafień. Nie udało się, ale chorzowianie do końca zachowali czyste konto i ostatecznie zwyciężyli 2:0, dzięki czemu opuścili strefę spadkową.

 

Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)

1:0 Miłosz Przybecki, 8 min.
2:0 Rafał Grodzicki z rzutu karnego, 70 min.

Ruch: Hrdlicka – Kowalczyk, Grodzicki, Helik, Koj (87 Oleksy) – Surma, Urbańczyk – Przybecki, Lipski, Moneta (90 Visnakovs)– Niezgoda (81 Arak); trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Miszczuk, Trojak, Gamakow, Walski.

Śląsk: Pawełek – Dankowski, Celeben, Kokoszka, Pawelec – Joan Roman, Madej, Kovacević, Pich (73 Engels) – Morioka (83 Alvarinho) – Biliński (71 Zwoliński); trener: Jan Urban.
Rezerwowi: Kamenar, Dwali, Stjepanović, Zieliński.

Żółte kartki: Grodzicki – Engels.
Sędziowali: Bartosz Frankowski (Toruń); w przerwie zastąpił go techniczny Robert Marciniak (Kraków).
Widzów: 5 557.

 

Waldemar Kaim


 

źródło: własne; foto: Łukasz Laskowski/PressFocus
Czerwiec
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • 37. kolejka Lotto Ekstraklasy: Ruch - Górnik Łęczna
    Godzina: 20:30
2
3
  • LWJS: Ruch - Podbeskidzie Bielsko-Biała
    Godzina: 11:00
4
56
  • LWJS: UKS Ruch Chorzów - Ruch Chorzów SA
    Godzina: 18:00
7
891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny


Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Partner akademii

Sponsor techniczny




Partnerzy

Partnerzy medialni