Aktualności

Gra lepsza od wyniku

Data dodania: 2017-04-15 14:40:05

„Niebiescy” zagrali dobry mecz, ale nie przełożyło się to na korzystny rezultat. Podopieczni Waldemara Fornalika ulegli przed własną publicznością Pogoni Szczecin 1:2.

W składzie „Niebieskich” zabrakło dwóch kluczowych zawoników, pauzującego za kartki Michała Helika i kontuzjowanego Patryka Lipskiego. Ich miejsce zajęli Michał Koj i Bartosz Nowak. W składzie Pogoni nie było kontuzjowanego Rafała Murawskiego. W obu zespołach zabrakło więc głównych kreatorów gry ofensywnej.

Patrząc na sytuację w tabeli mogłoby się wydawać, że to Pogoń powinna być bardziej zdeterminowana, by zdobyć trzy punkty. „Portowcy” wciąż liczą się w walce o wejście do górnej ósemki. „Niebieskim” pozostało zbieranie punktów przed walką o utrzymanie. Na boisku nie widać było jednak różnicy. Chorzowianie sprawiali dobre wrażenie, często atakowali bramkę rywala. Niezłą sznasę miał Jarosław Niezgoda, ale jego strzał zablokował obrońca. Z dystansu swoich szans spróbował Miłosz Przybecki, ale zabrakło mu precyzji. Niezła gra w początkowym fragmencie spotkania nie przełożyła się na korzystny wynik. Wręcz przeciwnie. W 19 minucie Dawid Kort uderzył sprzed pola karnego, po drodze piłka odbiła się od Rafała Grodzickiego i wpadła do siatki. To był bardzo zły znak dla Ruchu. W obecnym sezonie podopieczni Waldemara Fornalika 7-krotnie tracili przy Cichej bramki jako pierwsi. Każdy z tych meczów kończył się porażką „Niebieskich”. Ważne było więc, jak zareagują po utracie gola. Zrobili to idealnie, bo odpowiedzieli swoim trafieniem. – Uraz Patryka wyszedł niedawno. Do wczoraj nie było wiadomo, kto będzie grał. Cieszę się, że padło na mnie – mówił w przerwie Bartosz Nowak. Trener Fornalik również musiał być zadowolony ze swojej decyzji. A wszystko za sprawą akcji z 28 minuty. Po ładnej wymianie podań na lewej stronie Nowak otrzymał piłkę od Monety . Zszedł do środka i uderzył w długi róg. Futbolówka prześlizgnęła się pod rękami Jakuba Słowika i zatrzepotała w siatce. Ekipa z Cichej zasłużyła na tego gola. „Niebiescy” grali na sporym luzie, ładnie wychodzili spod pressingu rywali i starali się krótkimi podaniami budować akcje. Wysokie ustawienie gospodarzy niosło za sobą też ryzyko. Narażało na groźne kontrataki, a „Portowcy” mają zawodników, którzy doskonale potrafią je wyprowadzać. W 36 minucie indywidualnym rajdem popisał się Marcin Listkowski, wyłożył piłkę Adamowi Gyurcso, który przełożył na prawą nogę i uderzył, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Libor Hrdlicka. Bramkarz Ruchu ostatnio co chwilę udowadnia, że jest w naprawdę dobrej formie. Pierwsze 45 minut minęło szybko. Chorzowianie prezentowali się lepiej od rywali. Dłużej utrzymywali się przy piłce i wymienili niemal 100 podań więcej niż Pogoń. Musieli jednak zwrócić szczególną uwagę na blokowanie kontrataków gości.

Początek drugiej połowy przyniósł nam podobny obraz gry. „Niebiescy” rozgrywali piłkę, Pogoń czekała na kontry. W 51 minucie po ładnej akcji piłkę w polu karnym dostał Łukasz Moneta. Skrzydłowy Ruchu bez zastanowienia uderzył prawą nogą, jednak zbyt lekko by zaskoczyć Słowika. W odpowiedzi „Portowcy” zaatakowali skrzydłem. Dośrodkowanie Cornela Rapy dotarło wprost na głowę niepilnowanego Adama Frączczaka. Uderzenie zupełnie nie wyszło napastnikowi gości. Podopieczni Kazimierza Moskala na chwilę przejęli inicjatywę. Spas Delew próbował uderzyć z ostrego kąta, ale Hrdlicka był na posterunku. Odbita przez niego piłka spadła jednak pod nogi Gyurcso, który huknął mocno, na szczęście tylko w poprzeczkę. Goście coraz śmielej atakowali. „Niebiescy” też mieli swoje szanse. Po wrzucie z autu i małym zamieszaniu piłkę w polu karnym dostał Przybecki, ale uderzył wprost w bramkarza. Premierowe trafienie w Ekstraklasie rozochociło Nowaka, który chętnie strzelał z dystansu. W 67 minucie jego uderzenie z najwyższym trudem wyciągnął Słowik. Obie ekipy były wyraźnie niezadowolone z wyniku. W końcówce robiło się coraz więcej miejsca. Jednak bramka padła nie po akcji, a po stałym fragmencie gry. Niestety jej autorem był Frączczak. Napastnik Pogoni wykorzystał dobre dośrodkowanie Gyurcso i uderzeniem głową pokonał Hrdlickę. Gol zdobyty w końcówce podłamał „Niebieskich”. Podopieczni Waldemara Fornalika nie złożyli jednak broni i do końca walczyli o wyrównanie. Niestety nieskutecznie.

Chorzowianie nie zagrali źle. Przez większość meczu byli lepsi od rywali, ale nie udało im się przełożyć dobrej gry na korzystny wynik. Przed Ruchem ostatni mecz rundy zasadniczej. W Poznaniu zmierzą się z Lechem. Potem zacznie się już walka w grupie spadkowej.
 


Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.

 

Ruch Chorzów – Pogoń Szczecin 1:2 (1:1)

0:1 Dawid Kort, 19 min.
1:1 Bartosz Nowak, 28 min.
1:2 Adam Frączczak, 83 min.

Ruch: Hrdlicka – Konczkowski, Grodzicki, Kowalczyk, Koj – Surma, Urbańczyk (86 Arak) – Przybecki, Nowak (78 Walski), Moneta (64 Pazio) – Niezgoda; trener: Waldemar Fornalik.
Rezerwowi: Lech, Oleksy, Trojak, Gamakow.

Pogoń: Słowik – Rudol, Rapa, Fojut, Nunes – Kort (81 Ciftci), Matras – Delew (90 Matynia), Listkowski (73 Drygas), Gyurcso – Frączczak; trener: Kazimierz Moskal.
Rezerwowi: Kudła, Cincadze, Kitano.

Żółte kartki: Koj, Grodzicki – Rudol, Drygas.
Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
Widzów: 6 364.

 


 

źródło: własne; foto: Łukasz Laskowski/PressFocus
Grudzień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • Sparing: Ruch - Odra Centrum Wodzisław
    Godzina: 11:00
2
3
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni