Aktualności

Nadzieja umarła...

Data dodania: 2017-05-27 16:49:42

„Niebiescy” żegnają się z Ekstraklasą. W Gdyni zremisowali z Arką 1:1 co oznacza, że sezon zakończą w strefie spadkowej. Chorzowianie wciąż liczyliby się w walce o utrzymanie, gdyby nie koszmarny błąd sędziego.

Jak ważny dla „Niebieskich” był mecz z Arką chyba nie trzeba było przypominać. Tylko zwycięstwo mogło przedłużyć szanse chorzowian na utrzymanie w Ekstraklasie. Przed meczem Ruch zajmował ostatnie miejsce w tabeli z trzema punktami straty do gdynian i czterema do pierwszego „nad kreską” Górnika Łęczna. Musiał więc liczyć na potknięcie podopiecznych Franciszka Smudy. Ale najpierw trzeba było wygrać z Arką.

Trener Krzysztof Warzycha dokonał tylko jednej zmiany w porównaniu do meczu z Cracovią. Na lewej obronie zamiast Pawła Oleksego zobaczyliśmy Michała Koja.

Mecz rozpoczął się dla „Niebieskich” idealnie. W jednej z pierwszych akcji goście wykorzystali fatalny błąd obrony Arki. Jarosław Niezgoda przejął piłkę od ostatniego obrońcy i pomknął w stronę bramki. W polu karnym przytomnie odegrał do niepilnowanego na lewej stronie pola karnego Łukasza Monety. Skrzydłowy ze stoickim spokojem wykończył akcję i już w 4. minucie było 1:0 dla Ruchu. Chwilę później gospodarze odpowiedzieli i byli bliscy wyrównania. Libor Hrdlicka poradził sobie jednak z mocnym strzałem z rzutu wolnego. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego chcieli szybko odrobić straty. Rzucili się do ataku. W 12. minucie po rzucie rożnym do główki doszedł Rafał Siemaszko. Wydawało się, że piłka zmierza do siatki, ale na szczęście „Niebieskim” udało się zażegnać niebezpieczeństwa. Niestety w 23. minucie było już 1:1. Siemaszko uprzedził Hrdlickę i wpakował piłkę do siatki... ręką. Prowadzący zawody sędzia Tomasz Musiał pomimo konsultacji z liniowym i olbrzymich protestów zawodników Ruchu zdecydował się uznać bramkę. To była bardzo krzywdząca decyzja. „Niebiescy” stracili prowadzenie przez niesportowe zachowanie napastnika Arki. Po tym trafieniu coraz częściej zaczęliśmy gościć w polu karnym gospodarzy. Nie przekładało się to jednak na sytuacje strzeleckie. Dodatkowo stwarzało gdynianom więcej możliwości do wyprowadzania kontrataków. Przez całe 45 minut oglądaliśmy dużo nerwowej, szarpanej gry. Nic dziwnego. Waga spotkania była olbrzymia. Remis nie zadowalał nikogo, więc można było się spodziewać kolejnych goli po przerwie.

Drugą połowę od ataku zaczęła Arka. Z 16. metra uderzał Siemaszko, tym razem nogą. Na szczęście obok bramki. W 53. minucie gospodarze powinni wyjść na prowadzenie. Prostopadłą piłkę w pole karne dostał Dariusz Formella. Przed nim był już tylko Hrdlicka, ale skrzydłowy drużyny z Gdyni uderzył wysoko nad bramką, tym samym marnując wymarzoną okazję. Chorzowianie bardzo często próbowali krzyżowych, długich podań na szybkich bocznych pomocników. Takie akcje kilka razy zmusiły obronę Arki do wysiłku. Pozycję do strzału miał najpierw Maciej Urbańczyk, potem Miłosz Przybecki. Żadne uderzenie nie było jednak bliskie celu. Podopieczni Krzysztofa Warzychy mieli okres przewagi, gospodarze polegali raczej na szybkich kontratakach. Chorzowianie nie wykorzystali tego momentu. Arka coraz częściej atakowała i kilka razy pod bramką Hrdlicki zrobiło się naprawdę gorąco. Naszej drużynie zaczęło brakowac sił, ale piłkarze walczyli do końca. Ostatnie minuty spotkania to prawdziwe szaleństwo, akcja przenosiła się spod jednego pola karnego pod drugie. Środka pola praktycznie nie było. Żadnej drużynie nie udało się tego wykorzystać...

Remis oznacza, że pomimo porażki Górnika Łęczna z Zagłębiem Lubin, „Niebiescy” opuszczają szeregi Ekstraklasy...

To czwarty taki przypadek w historii Klubu. Pamiętajmy, że za każdym razem „Niebieskim” udawało się podnieść. Zdarzało się, że wracali do najwyższej klasy rozgrywkowej po jednym sezonie. Zdarzało się, że trwało to dłużej. Jednak za każdym razem wracali! Tak będzie i w tym przypadku. Wrócimy silniejsi! Legenda musi przecież trwać!

 

Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.


Arka Gdynia – Ruch Chorzów 1:1 (1:1)

0:1 Łukasz Moneta, 4 min.
1:1 Rafał Siemaszko ręką, 23 min.

Arka: Steinbors – Socha, Sobieraj, Marcjanik, Warcholak – Sołdecki, Kakoko – da Silva (60 Zarandia, 66 Abbott), Szwoch, Formella (77 Bożok) – Siemaszko; trener: Leszek Ojrzyński.
Rezerwowi: Jałocha, Zbozień, Marciniak, Nalepa.

Ruch: Hrdlicka – Konczkowski, Grodzicki, Helik, Koj (72 Oleksy) – Surma, Urbańczyk (85 Visnakovs) – Przybecki, Nowak, Moneta – Niezgoda (70 Arak); trener: Krzysztof Warzycha.
Rezerwowi: Miszczuk, Pazio, Trojak, Walski.

Żółta kartka: Formella, Sołdecki, Kakoko – Surma.
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 9 001.

 


 

źródło: własne; foto: PiotrMatusewicz/PressFocus
Listopad
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • Urodziny Gracjana Komarnickiego
2
  • 16. kolejka Nice 1 Ligi: Zagłębie Sosnowiec - Ruch
    Godzina: 20:45
3
  • LWJS: Ruch - GKS Tychy
    Godzina: 11:00
  • CLJ U'17: Zagłębie Lubin - Ruch
    Godzina: 13:00
4
5
67
  • Urodziny Mello
8
910
  • CLJ U'17: Stal Brzeg - Ruch
    Godzina: 12:00
11
  • Urodziny Bojana Markovicia
  • LWJS: Gwarek Zabrze - Ruch
    Godzina: 11:30
12
13141516
  • Urodziny Krzysztofa Warzychy
  • 18. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Stal Mielec
    Godzina: 20:45
17
18
  • Urodziny Nikołaja Bankowa
19
2021
  • 17. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Wigry Suwałki
    Godzina: 18:00
22
232425
  • 19. kolejka Nice 1 Ligi: Chrobry Głogów - Ruch
    Godzina: 15:00
26
27282930 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni