Aktualności

Rękę było widać z Chorzowa

Data dodania: 2017-05-27 20:44:42

Trener Krzysztof Warzycha skrytykował trójkę sędziowską. Zdaniem szkoleniowca „Niebieskich”, wypaczyli oni wynik spotkania.

– To było spotkanie z emocjami do ostatniego gwizdka. Obydwie drużyny starały się wygrać. Zawodnicy dali z siebie wszystko, ale niestety sędziowie chyba nie zdawali sobie sprawy z wagi tego spotkania. Arka zdobyła bramkę ręką. I to nie taką niewidoczną. Chyba było ją widać nawet z Chorzowa. Może sędziowie mieli zły dzień, ale wypaczyli wynik spotkania. Arka ma jeszcze szanse utrzymania się w Ekstraklasie, my niestety od przyszłego sezonu gramy w 1 lidze. Chcemy pokazać w ostatnim spotkaniu, że jesteśmy drużyną z charakterem. Podejdziemy do tego meczu profesjonalnie i postaramy się wygrać przed własną publicznością – zapewnił Krzysztof Warzycha.

Póki co „Gucio” jako trener Ruchu nie ma powodów do radości. Czy żałuje teraz, że zgodził się objąć to stanowisko? – Nie żałuję tej decyzji. Dla mnie bycie trenerem chorzowskiego Ruchu jest wielkim zaszczytem. Zwłaszcza po tylu latach nieobecności w Polsce. Teraz to będzie nowa drużyna. Trzeba będzie ją budować. Kilku zawodnikom kończą się kontrakty i nie będziemy mieli ich w zespole. Sprawa z licencją też się ciągnie i nie może się do końca wyjaśnić. Żyjemy w niepewności, co będzie jutro. Myślę jednak, że drużyna zagra w 1 lidze – stwierdził szkoleniowiec „Niebieskich”.

Dzięki remisowi i porażce Górnika Łęczna przed ostatnią kolejką podopieczni Leszka Ojrzyńskiego znaleźli się poza strefą spadkową. – Czasami o takich meczach mówi się zwycięski remis. Czy będzie zwycięski? Została jeszcze jedna kolejka. Mogliśmy ten mecz wygrać, ale też przegrać. Początek był bardzo słaby. Nie wiem gdzie byli zawodnicy w pierwszych minutach, na pewno nie na boisku. Dwóch naszych zawodników się zderzyło, zawodnicy Ruchu wyszli sobie jak na spacer i straciliśmy bramkę. Walczyliśmy, po jednym z rzutów rożnych był słupek, później znów zaczęliśmy kombinować, zamiast trzymać się planu. Podobno Rafał Siemaszko zagrał ręką. Ta bramka dała nam remis i trochę lepszą pozycję. Każda kontra gości mogła się skończyć stratą drugiej bramki. Wtedy poprzeczka przed ostatnim meczem byłaby naprawdę wysoko zawieszona – przyznał trener Arki.

 

 

Waldemar Kaim

źródło: własne; foto: Barczy/PressFocus
Styczeń
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1
  • Urodziny Libora Hrdlicki
  • Urodziny Miłosza Przybeckiego
2
34
  • Urodziny Włodzimierza Dusia
5
67
  • Początek przygotowań do rundy wosennej
8
9
  • Urodziny Vilima Posinkovicia
10
11121314
1516
  • Początek zgrupowania w Kamieniu
17
18192021
22232425262728
293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni