Aktualności

Zremisowaliśmy wygrany mecz…

Data dodania: 2017-09-14 18:07:43

Już wydawało się, że wreszcie wyjdziemy na plus. „Niebiescy” długo prowadzili, by w samej końcówce stracić dwubramkową przewagę i dwa punkty… Ruch – GKS Tychy 2:2.

Pierwsze śląskie derby w sezonie, a zarazem pierwszy mecz pod wodzą Juana Ramona Rochy. „Niebiescy” zaczęli w podobnym składzie, jak spotkanie z Olimpią Grudziądz. Do gry powrócił Mateusz Zawal, a na stoperze od pierwszej minuty wystąpił stary-nowy obrońca Ruchu, Marcin Kowalczyk.

GKS od początku meczu częściej próbował rozgrywać atakiem pozycyjnym. Chorzowianie czekali na kontry i już na początku mogli jedną z nich wykorzystać. Ładnie piłkę w środku przechwycił Zawal i podał do wybiegającego skrzydłem Miłosza Przybeckiego. Ten mógł strzelać, ale odegrał z powrotem do Zawala, który uderzył za lekko. Podopieczni Juana Ramona Rochy często próbowali grać prawą stroną, wykorzystując szybkość „Miłego”. Tak jak np. w 20. minucie, kiedy to powinno być 1:0. Przybecki uprzedził wychodzącego z bramki Marka Igaza, odegrał do Vilima Posinkovicia i kibice już skoczyli z radości, ale Chorwat nie trafił do pustej bramki! Po tej sytuacji gospodarze przenieśli ciężar gry pod bramkę rywali. Z dystansu uderzał kapitan, Maciej Urbańczyk, ale piłka po rykoszecie przeszła obok bramki. W końcu jednak chorzowianie dopięli swego. Bardzo przytomnie na prawym skrzydle zachował się Posinković. Wycofał piłkę na 11 metr, gdzie nadbiegał Urbańczyk i pewnym strzałem po ziemi pokonał Igaza. Od 31. minuty Ruch prowadził w derbach 1:0. Gospodarze mogli być zadowoleni ze swojego występu w pierwszej połowie. Nieźle prezentował się Michał Walski. Jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć prowadzenie, ale zakończył ładną indywidualną akcję lekkim strzałem wprost w bramkarza. Do przerwy ekipa z Cichej zasłużenie prowadziła jednym golem.

Tyszanie musieli odrabiać straty. Ruchowi stwarzało to okazje do grania z kontry. Goście zaczęli od dwóch strzałów z dystansu Łukasza Matusiaka. Obie próby okazały się za słabe. Spotkanie robiło się nieco nerwowe. Goście często uderzali z dystansu. To jedyne, co byli w stanie robić przy odpowiednio zorganizowanej obronie Ruchu. Z czasem jednak atakowali coraz śmielej. To stwarzało okazje do kontrataków. Po jednym z nich Walski ładnie wypuścił Przybeckiego prawą stroną. Ten podawał do środka, ale obrońcy przecięli zagranie i piłka wyszła na rzut rożny, po którym chorzowianie podwyższyli prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym piłka odbiła się od Michała Fidziukiewicza i arbiter po raz drugi wskazał na środek boiska. Goście protestowali. Uważali, że piłka nie przekroczyła linii bramkowej, ale jedyne co z tego wyszło, to żółte kartki dla Igaza i Łuszkiewicza. Chwilę później mogło być już 3:0, ale Posinković nie trafił w dobrej sytuacji. Gospodarze zapomnieli jednak na chwilę, że muszą być czujni w obronie do ostatniego gwizdka. Chwila nieuwagi w kryciu i tyszanie stworzyli sobie idealną okazję. Tylko nieskuteczności napastnika chorzowianie mogli zawdzięczać utrzymanie czystego konta. Na szczęście skończyło się tylko ostrzeżeniem. Podopieczni Juana Ramona Rochy powrócili do swojej gry. Prezentowali się lepiej od rywala, ale jak mawiał klasyk, 2:0 to niebezpieczny wynik. Dlatego wciąż atakowali. W 66 minucie Urbańczyk kapitalnie wypatrzył w polu karnym Balickiego. Ten znalazł się w doskonałej sytuacji, ale bramkarz wyczuł jego intencję i obronił strzał w długi róg. Później ładną akcją popisał się Przybecki. Minął kilku rywali i wyłożył piłkę Posinkoviciowi, który uderzył wysoko nad bramką. To nie był najlepszy dzień Chorwata. Po tej sytuacji pojedynek się uspokoił. Tempo spadło. Gospodarze dobrze ustawiali się w obronie i nie dawali tyszanom szans na złapanie kontaktu. Niestety w końcówce, bardzo nerwowej w naszym wykonaniu, na zbyt wiele pozwoliliśmy rywalom. Najpierw wycofanie z prawej strony bardzo ładnym strzałem po ziemi wykończył Dawid Abramowicz, a w ostatniej akcji meczu, po rzucie rożnym, do siatki potężnym uderzeniem trafił zupełnie niepilnowany w polu karnym Matusiak.

„Niebiescy” zremisowali dziś wygrany mecz i po raz kolejny w tym sezonie stracili punkty w tak dramatycznych okolicznościach.

 

 

Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.

 

Ruch Chorzów – GKS Tychy 2:2 (1:0)

1:0 Maciej Urbańczyk, 31 min.
2:0 Michał Fidzukiewicz, samobójcza, 57 min.
2:1 Dawid Abramowicz, 88 min.
2:2 Łukasz Matusiak, 90+5 min.

Ruch: Bankow – Villafane, Kowalczyk, Marković, Hołownia – Zawal (46 Nowak), Urbańczyk – Przybecki, Walski, Słoma (34 Balicki) – Posinković (88 Setla); trener: Juan Ramon Rocha.
Rezerwowi: Hrdlicka, Komarnicki, Czajkowski, Mello.

Tychy: Igaz – Mańka, Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Kaczmarczyk (44 Błanik), Matusiak, Łuszkiewicz (60 Szumilas), Ćwielong – Fidzukiewicz (60 Radzewicz), Zapolnik; trener: Jurij Szatałow.
Rezerwowi: Dobroliński, Szywacz, Rogalski, Bogusławski.

Żółte kartki: Kowalczyk, Balicki, Hołownia, Marković – Igaz, Łuszkiewicz, Biernat.
Czerwona kartka: Artur Balicki za drugą żółtą, 90+4 min.
Sędziował: Daniel Kruczyński (Żywiec).
Widzów: 5 842.

 


 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Listopad
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • Urodziny Gracjana Komarnickiego
2
  • 16. kolejka Nice 1 Ligi: Zagłębie Sosnowiec - Ruch
    Godzina: 20:45
3
  • LWJS: Ruch - GKS Tychy
    Godzina: 11:00
  • CLJ U'17: Zagłębie Lubin - Ruch
    Godzina: 13:00
4
5
67
  • Urodziny Mello
8
910
  • CLJ U'17: Stal Brzeg - Ruch
    Godzina: 12:00
11
  • Urodziny Bojana Markovicia
  • LWJS: Gwarek Zabrze - Ruch
    Godzina: 11:30
12
13141516
  • Urodziny Krzysztofa Warzychy
  • 18. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Stal Mielec
    Godzina: 20:45
17
18
  • Urodziny Nikołaja Bankowa
19
2021
  • 17. kolejka Nice 1 Ligi: Ruch - Wigry Suwałki
    Godzina: 18:00
22
232425
  • 19. kolejka Nice 1 Ligi: Chrobry Głogów - Ruch
    Godzina: 15:00
26
27282930 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni