Aktualności

Remis i niedosyt na pożegnanie

Data dodania: 2017-11-22 17:46:24

W ostatnim meczu przy Cichej w 2017 roku „Niebiescy” zremisowali z Wigrami Suwałki 2:2.

Chorzowianie podeszli do meczu w mocno przemeblowanym składzie w porównaniu do pojedynku ze Stalą Mielec. Po pauzie za kartki do gry wrócili Bojan Marković i Miłosz Trojak. To oni stworzyli parę stoperów. W środku pomocy wystąpiło trio Mateusz Zawal, Maciej Urbańczyk, Michał Walski, a na szpicy zaczął Artur Balicki.

Pierwszy raz kibice podnieśli się z krzeseł w 9. minucie. „Niebiescy” bardzo sprytnie rozegrali rzut wolny. Walski po ziemi wyłożył piłkę do niepilnowanego na 11 metrze Mello, ale Brazylijczyk nie trafił w futbolówkę i zamiast bramki dla Ruchu oglądaliśmy kontratak gości. Patryk Klimala otrzymał prostopadłą piłkę w pole karne. Przed sobą miał już tylko Nikołaja Bankowa. Albo aż Nikołaja Bankowa. Bramkarz „Niebieskich” wyczekał rywala i obronił strzał. Kolejny kwadrans to dużo walki w środku pola i mało płynnej gry. Piłkarze obu drużyn grali zbyt wolno i przewidywalnie, by zaskoczyć czymś rywali. Podopieczni Chouana Ramona Rotsy szukali szans w stałych fragmentach. Z rzutu wolnego uderzał Walski, nad bramką. Ciekawie zrobiło się dopiero od 35. minuty. Zaczęło się źle, bo od typowej bramki „z niczego” dla gości. Dośrodkowanie z lewej strony skutecznym strzałem głową wykończył Klimala. Odpowiedź „Niebieskich” była błyskawiczna. Świetnie prawą stroną przedarł się Miłosz Przybecki. Wycofał piłkę do tyłu do wbiegającego Urbańczyka, który nie trafił czysto w piłkę. Do odbitki dopadł jednak Walski i pewnym strzałem przy słupku dał gospodarzom wyrównanie. Dosłownie chwilę później Ruch przeprowadził wręcz bliźniaczą akcję. Przybecki zakończył kolejny rajd genialnym podaniem na 11. metr, gdzie wbiegał zupełnie niepilnowany Marković, jednak skiksował przy uderzeniu. Ekipa z Cichej w końcówce pierwszej połowy odważniej zaatakowała i zakończyło się to... zabójczą kontrą. Prostopadłe podanie w pole karne otrzymał Damian Gąska, przytomnie wyłożył piłkę do niepilnowanego Klimali, któremu pozostało tylko dołożyć nogę i wpakować ją do siatki. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę, po której nasz zespół przegrywał z Wigrami Suwałki 1:2.

Gospodarze od początku drugiej połowy musieli odrabiać straty. W 49. minucie dobrą pozycję do strzału sprzed pola karnego miał Urbańczyk, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Goście wyprowadzali groźne kontrataki. Po raz kolejny naszą obronę rozmontował duet Gąska-Klimala. Ten drugi wyszedł sam na sam z Bankowem, ale źle przyjął piłkę i bramkarz Ruchu zdołał ją wybić. Trener Rotsa dokonał dwóch zmian, by ożywić poczynania zespołu. Chorzowianie nieco przyspieszyli. Składną akcję zespołu bardzo groźnym strzałem wykończył nadbiegający z drugiej linii Mello. Niestety, uderzył minimalnie niecelnie. Niewiele zabrakło mu też chwilę później, kiedy próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z rzutu wolnego. „Niebiescy” próbowali przejąć kontrolę nad meczem i atakować, ale ich akcje był zbyt wolne i statyczne. Ciężko było w ten sposób zaskoczyć obronę przeciwnika. Nie szło z gry, więc potrzebny był stały fragment. W 79. minucie chorzowianie egzekwowali rzut rożny. Bartosz Nowak wrzucił piłkę w pole karne, a w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Mateusz Hołownia, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Im bliżej końca meczu, tym bardziej nerwowo wyglądała sytuacja na boisku. „Niebiescy” próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, a goście bronili się i szukali przestrzeni do kontrataków. Mogli nas skarcić w doliczonym czasie gry, kiedy zabawili się w polu karnym z naszą obroną, ale nie udało im sie na szczęście trafić do siatki.

Mamy mieszane uczucia po tym spotkaniu. Z jednej strony gra chorzowian nie wyglądała najlepiej i remis można uznać za dobry wynik. Jednak z drugiej, przy odrobinie szcęścia można było pokusić się o zwycięstwo.

W najbliższą niedzielę Ruch zakończy rundę jesienną wyjazdowym meczem z Chrobrym Głogów.

 

Tradycyjną relację „minuta po minucie” znajdziecie TUTAJ.


Ruch Chorzów – Wigry Suwałki 2:2 (1:2)

0:1 Patryk Klimala, 35 min.
1:1 Michał Walski, 36 min.
1:2 Patryk Klimala, 45 min.
2:2 Mateusz Hołownia, 79 min.

Ruch: Bankow – Villafane, Trojak, Marković, Hołownia – Zawal (48 Posinković) – Przybecki, Urbańczyk, Walski (54 Słoma), Mello – Balicki (72 Nowak); trener: Chouan Ramon Rotsa.
Rezerwowi: Hrdlicka, Komarnicki, Rutkowski, Siedlik.

Wigry: Budziłek – Spychała, Jurkowski, Kościelny, Bogusz – Sokołowski, Radecki – Rybicki (64 Obst), Gąska, Pyłypczuk (85 Dadok) – Klimala (55 Iorga); trener: Artur Skowronek.
Rezerwowi: Zoch, Remisz, Wołkowicz, Kwaśniewski.

Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).
Żółte kartki: Zawal, Urbańczyk – Kościelny, Pyłypczuk.
Widzów: 4 044.

 

 

źródło: własne; foto: Norbert Barczyk/PressFocus
Grudzień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 1
  • Sparing: Ruch - Odra Centrum Wodzisław
    Godzina: 11:00
2
3
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni