Aktualności

„Strachu nie było”

Data dodania: 2018-02-05 13:37:17

Mateusz Bogusz jest najmłodszym zawodnikiem w drużynie Ruchu. Wkrótce jednak opuści Cypr i uda się na zgrupowanie reprezentacji Polski. – Każde powołanie jest wyróżnieniem – podkreśla utalentowany 16-latek.

Może na początek powiedz kilka słów o sobie. Skąd pochodzisz? Jak zaczynała się Twoja przygoda z piłką?

Jestem z Rudy Śląskiej. Zaczynałem treningi w Gwieździe, ale już od IV klasy szkoły podstawowej jestem w Ruchu. Moim pierwszym trenerem w Chorzowie był Marcin Molek. Teraz znowu mam okazję z nim pracować.

W rodzinie masz obecnych lub byłych sportowców?

Tak. Zarówno moja mama, jak i babcia grały w piłkę ręczną w ekstraklasie w Zgodzie Ruda Śląska. Ponadto mój tata jest trenerem w akademii Ruchu, prowadzi drużynę U’12. Przez pewien czas był także moim trenerem w akademii, ale taryfy ulgowej nie było. Na pewno dużo mi pomógł, zawsze trzymał mnie krótko, nie pozwalał na wiele. Zresztą od dziecka wspierała mnie cała rodzina.

Jak radzisz sobie z łączeniem gry z nauką?

Chodzę do I klasy liceum, do „Chemika”. Na razie wszystko pozdawane, nie mam większych problemów. Jak się chce, to wszystko można pogodzić.

Już jesienią trenowałeś z pierwszym zespołem Ruchu, teraz jesteś w tej kadrze na stałe. Jak się odnajdujesz, jako najmłodszy zawodnik w grupie?

Przede wszystkim chłopaki dobrze mnie przyjęli. Bez problemu wkomponowałem się w drużynę, strachu nie było. Panuje świetna atmosfera, z taką jeszcze się nie zetknąłem. Starsi pomagają tym młodszym na treningach. Na pewno pomogło mi też to, że generalnie zespół jest młody.

Odczułeś przeskok z piłki juniorskiej do seniorskiej?

Widać różnicę. Trzeba było się trochę temu przyjrzeć, przestawić i dostosować. Tutaj na pewno gra się szybciej, jest mniej czasu na decyzje. ale szybko się przyzwyczaiłem.

Zgrupowanie w Kamieniu musiało być dla Ciebie sporym wyzwaniem?

Przeżyłem. Było ciężko, ale dałem radę. Treningi na pewno było mocne, sporo biegania, siłowni i mało piłki, która tam była tylko dodatkiem. To co tam wypracowaliśmy na pewno się przyda. To chyba mój najtrudniejszy obóz, na jakim byłem.

W poprzednim sezonie byłeś filarem zespołu juniorów młodszych, który zdobył wicemistrzostwo Polski. Jak wspominasz drogę do tego sukcesu i same finały z Lechem Poznań?

Był to bardzo fajny czas. Z trenerami Michalikiem i Markiewiczem wykonaliśmy bardzo dobrą robotę. Przed finałem wszyscy myśleli, że Lech nas „przejedzie”, a byliśmy blisko nawet mistrzostwa. U siebie mogliśmy zagrać lepiej. Przegraliśmy 2:3, potraciliśmy głupie bramki. W rewanżu pokazaliśmy nasze możliwości, rywale trochę się przestraszyli, gdy zdobyliśmy gola na 1:0. Prowadziliśmy grę, ale zabrakło jednej bramki do mistrzostwa. Trochę szkoda, ale z perspektywy czas jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku. To na pewno był sukces.

A jak to było z tymi koszulkami, w których graliśmy w finałach?

Rzeczywiście, dostaliśmy nowy sprzęt, ale woleliśmy grać w starym. Skoro „żarło”, to nie chcieliśmy nic zmieniać. To była decyzja kapitana i trenerów. Nikt nie miał nic przeciwko.

Lada moment opuścisz Cypr i udasz się do Hiszpanii na zgrupowanie reprezentacji U’17. To chyba nie jest już dla Ciebie wielkie przeżycie, bo na kadrę jeździsz regularnie.

Uważam inaczej. To jest reprezentacja i każde powołanie jest wyróżnieniem, sprawia radość. W Hiszpanii zagramy w turnieju, który będzie ostatnim etapem przygotowań do czekających nas w marcu eliminacji do mistrzostw Europy.

Nie żałujesz, że wyjedziesz na kadrę akurat w środku przygotowań do rundy, w momencie, gdy trenujesz z pierwszym zespołem?

Na pewno tak trochę jest, chciałoby się tu zostać. Ale reprezentacja jest równie ważna, trzeba to pogodzić. Jeśli dostałem powołanie, to trzeba się wywiązać z obowiązku i dać tam z siebie wszystko.

Jak ocenisz wczorajszy sparing? Jak Ci się grało?

 Mecz oceniam pozytywnie, choć oczywiście mogło być lepiej. Spartak na pewno jest bardzo wybieganym zespołem. Zagraliśmy jednak dobre spotkanie. Dostałem zadanie głównie defensywne, a generalnie lepiej się czuję z przodu, jako taka „dziesiątka” lub „ósemka”. Tam też grywam w reprezentacji. Wydaje mi się jednak, że zrealizowałem założenia.

 

Tomasz Ferens

 

źródło: własne; foto: Tomasz Ferens
Sierpień
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123
  • 3. kolejka II ligi: Ruch - Skra Częstochowa
    Godzina: 18:00
4
5
678910
  • 4. kolejka II ligi: Górnik Łęczna - Ruch
    Godzina: 20:00
11
12
13141516
  • 5. kolejka II ligi: Ruch - GKS Bełchatów
    Godzina: 19:20
17
1819
2021
  • 6. kolejka II ligi: Olimpia Grudziądz - Ruch
    Godzina: 18:00
  • Urodziny Mateusza Bogusza
22
232425
  • 7. kolejka II ligi: Ruch - Olimpia Elbląg
    Godzina: 18:00
26
2728293031 
zobacz więcej...

Sponsor oficjalny

Internetowy kantor wymiany walut. Kursy walut, Kalkulator Walutowy - Cinkciarz.pl

Sponsor techniczny




Partner medyczny

Partnerzy

Partnerzy medialni